Autorzy wynalazku, prezentują go w czasie IEEE's International Microwave Symposium, które właśnie trwa w Honolulu.

Wymiary rozrusznika to zaledwie 3,8 cm na 1,6 cm, a zasilany jest on za pomocą mikrofal wysyłanych przez nadajnik umieszczony na zewnątrz ciała. W pomysłowy sposób kontrolowane jest tętno. Energia odbierana przez antenę gromadzi się w urządzeniu i kiedy osiągnie odpowiedni poziom, powstaje z niej impuls elektryczny dla serca. Zwiększenie mocy mikrofal sprawia, że dzieje się to szybciej, a zmniejszenie mocy - wolniej.

Badacze wyjaśniają przy tym, że obecnie używane rozruszniki umieszczane są z dala od serca, tak, aby w czasie specjalnego zabiegu możliwa była wymiana baterii. Impulsy elektryczne są w takich systemach przesyłane do mięśnia sercowego specjalnymi przewodami. Przy takim rozwiązaniu, oprócz niedogodności związanych z samą operacją, może dochodzić m.in. do krwawień czy infekcji. Niektóre nowe konstrukcje, jak tłumaczą naukowcy, rozwiązują część tych problemów, ale np. nie pozwalają na stymulację obu komór.

Tymczasem w przypadku zaprezentowanego właśnie rozrusznika, kilka urządzeń może zostać umieszczonych jednocześnie w różnych miejscach, wewnątrz i na zewnątrz serca. Wynalazek ma też rozwiązywać najważniejsze problemy dzisiejszych rozruszników.

„Technologia ta zapowiada możliwość osiągnięcia potrójnego sukcesu w leczeniu arytmii serca: zewnętrznego zasilania, zdalnego sterowania i co najważniejsze defibrylacji serca. Ta ostatnia jest nie tylko bezbolesna, ale i nieodczuwalna przez pacjenta” - powiedział prof. Mehdi Razavi z Texas Heart Institute.

Badacze jeszcze udoskonalają swój wynalazek. Na razie sprawdził się on w badaniu na zwierzętach - po wszczepieniu świni, skutecznie regulował pracę jej serca w szerokim zakresie.