4. Ekstrawersja na amerykańską modłę

Susan Cain w książce „Ciszej proszę…” opowiada o Brianie Little’u, byłym wykładowcy psychologii na Harvardzie, który zdobył nagrodę 3M Teaching Fellowship, określaną jako Nagroda Nobla dla nauczycieli akademickich. W tym niewysokim, masywnie zbudowanym starszym panu w okularach ludzie widzą skrzyżowanie Robina Williamsa z Albertem Einsteinem, ponieważ swoje błyskotliwe wystąpienia okrasza dowcipami, piosenkami i podskakiwaniem na scenie. Wielu by się zdziwiło, widząc, jak ten profesor z zacięciem showmana żyje na co dzień. Zaszył się w domku na kanadyjskim odludziu, by oddawać się pasjom typowym dla introwertyków – czytaniu i pisaniu książek, komponowaniu utworów muzycznych i rozmyślaniom. Nie odbiera nawet telefonów i z rzadka zagląda do skrzynki z mejlami.

Utarło się przekonanie, że charyzma wiąże się z ekstrawersją. Pustelniczo-estradowa, natura prof. Little’a temu przeczy – pozostając introwertykiem, można dysponować wielką mocą przy-ciągania uwagi i wywierania wpływu.

5. Parcie na szkło

Rudolph Giuliani, legendarny burmistrz Nowego Jorku, dał się poznać jako nieustraszony pogromca gangsterów, co zapewniło mu status porównywalny z gwiazdą rocka. Na politycznych wiecach porywał tłumy i świetnie wypadał w telewizji. Po atakach na World Trade Center tłumaczył opinii publicznej: „Jestem jednym z Was, na Ground Zero spędziłem więcej czasu niż niejeden robotnik”. Został za to uhonorowany tytułem Człowieka Roku 2001 przez magazyn „Time”. Kiedy odtajniono księgi czasu pracy burmistrza, okazało się, że na terenie zburzonych biurowców spędził w sumie… 29 godzin. Amerykanie uznali Giulianiego za pozera, człowieka chorego na władzę i sławę, co pogrzebało jego szanse w wyborach prezydenckich. Guru zarządzania Jim Collins dowiódł, że magnetyczna osobowość wcale nie jest tym, co ludzie w przywódcach cenią najbardziej – liderzy, za którymi jesteśmy gotowi skoczyć w ogień, łączą zdrową determinację z pokorą. Można stronić od mediów, a mimo to zmieniać politykę, biznes i inspirować miliony ludzi.