Perseidy, czyli najbardziej znany rój meteorów można obserwować od 17 lipca do 24 sierpnia. Największą publiczność mają jednak w nocy z 12 na 13 sierpnia, kiedy przypada maksimum roju. Wtedy można obserwować od 70 do 90 świetlnych smug (tzw. Spadających gwiazd) na godzinę. Szczęśliwie w tym roku ta data przypada na sobotnią noc.

Obserwacje będą utrudnione przez Księżyc, który będzie świeżo po pełni. Sprawi on, że najbledsze Perseidy będą niezauważalne. Jednak nie ma potrzeby się na niego obrażać, bo największe utrudnienia powodują... światła miasta. Dlatego najlepiej oglądać to zjawisko z dala od cywilizacji. Polecamy uzbroić się w leżak lub koc (oraz cierpliwość) i rozłożyć się np. na łące. Następnie pozostaje tylko podziwiać spadające gwiazdy i w odpowiednim momencie pomyśleć życzenie.

Co to są Perseidy?

Są to drobiny pyłu nie większe od ziaren piasku pozostawione przez kometę 109P/Swift-Tuttle. Przelatuje ona w pobliżu Słońca co 133 lata. Ziemia co roku na przełomie lipca i sierpnia zbliża się do tego roju. Pod wpływem grawitacji drobinki pyłu wkraczają w atmosferę i spadają ze średnią prędkością 59 km na sekundę. Świetliste ślady są widoczne nawet przez kilkadziesiąt sekund.

Jak oglądać spadające gwiazdy w mieście?

Dla tych, którzy nie mogą wyrwać się z miasta jest rozwiązanie. Coraz więcej miast włącza się do akcji Noc Spadających Gwiazd i specjalnie z tej okazji organizuje miejsca, wokół których wyłączane są światła. W Warszawie Centrum Nauki Kopernik Wyłącza iluminację świetlną tak, aby niebo nad Parkiem Odkrywców było przejrzyste.

Jak co roku z okazji Perseidów Zarząd Dróg Miejskich wyłączy podświetlenie mostów: Świętokrzyskiego, Śląsko-Dąbrowskiego i Poniatowskiego. Zgasną również światła na Skwerze Kahla, w szklanych wyjściach z tunelu Wisłostrady w Parku Odkrywców, niektóre lampy przy wyjściu ze stacji metra Centrum Nauki Kopernik. PGE Narodowy wyłączy na tę noc iluminację stadionu. W tym roku po raz pierwszy zgasną również światła w Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Innogy.