Do ich zagłady przy- czynili się również nasi praprzodkowie, którzy polowali na nie dla mięsa, futra i kości. Jedna z grup mamutów, które przetrwały najdłużej, zamieszkiwała Wyspę św. Pawła, największą z Wysp Pribyłowa na Morzu Beringa. Mamuty żyły tam jeszcze 5,6 tys. lat temu, czego dowiedli niedawno naukowcy z University of Alaska Fairbanks.

Mamuty zawędrowały w tamte okolice w czasach, gdy Amerykę z Azją łączył ląd. Dopiero podniesienie się poziomu morza uwięziło je na zmniejszającej się stopniowo wyspie (dziś ma ok. 100 km kw. powierzchni). Badacze z Fairbanks są przekonani, że ostatnie mamuty wymarły, gdy na wyspie zabrakło wody pitnej. Tamtejsze jeziora zrobiły się płytkie, mętne i zasolone, co naukowcy wy- wnioskowali z badania izotopowego szczątków zwierząt wodnych i z badań kości samych mamutów. Do wymarcia raczej nie przyczynili się ludzie – nie ma żadnych śladów sugerujących ich „równoległą” obecność na wyspie.