Prócz tego zwykłe pole golfowe nie tylko nie ma klimatyzacji, ale nawet dachu i ścian, przez co grający wystawieni są na działanie dokuczliwych czynników atmosferycznych. Takie warunki nie licują z godnością Homo sapiens, którego naturalnym otoczeniem jest nowoczesne biuro. Na szczęście dzięki postępowi technicznemu w golfa można już grać w cywilizowanym otoczeniu. Służy do tego symulator Golf Launchpad. Dzięki niemu możesz za pomocą prawdziwych kijów rozgrywać mecze na najsłynniejszych polach, takich jak Pebble Beach lub St. Andrews, nie ruszając się z biura lub domu. A jeżeli zatęsknisz za golfem na świeżym powietrzu, możesz podłączyć symulator do laptopa i wynieść go przed budynek, np. na parking lub na trawnik koło jezdni.