Na przykład w Wielkiej Brytanii tego typu media są wykorzystywane  jako jeden z kanałów dystrybucji informacji na temat działań stróżów prawa, listów gończych czy nagród. Podobnie sprawa przedstawia się w Niemczech. Nieoficjalny fanpage berlińskiej policji skupia 15 tys. osób, a osoba pisząca na Twitterze o działaniach holenderskiej policji w regionie Haaglanden ma 2,5 tys. followersów.

 

Jak podkreślono w raporcie COMPOSITE, dzięki obecności w mediach społecznościowych obywatele postrzegają policjantów jako bardziej „ludzkich” i bardziej im ufają. Efekt ten pogłębia nieformalny język używany w tego typu mediach. „Wirtualne posterunki”, stworzone przez helsińskich policjantów m.in. na Facebooku, tylko w pierwszych miesiącach swojej działalności odnotowały 250 zgłoszeń dotyczących całkiem realnych naruszeń prawa.