Shigeharu Shirai jest oskarżony o morderstwo dokonane w 2003 roku. Od tego czasu skutecznie ukrywał się przed policją, dopóki nie wydała go nieuwaga. Podczas pobytu w Tajlandii ktoś nie znający jego prawdziwej tożsamości zrobił mu zdjęcie ze względu na imponujące tatuaże.

Zdjęcia 74-latka szybko obiegły cały świat i zwróciły uwagę japońksiej policji, która wpadła na trop mężczyzny. Tajlandzka policja zatrzymała go w miasteczku Lopburi na północ od Bongkoku z powodu nadużyć wizowych. Ma zostać przekazany japońskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Według lokalnej policji przyznał się do bycia członkiem yakuzy (działające od wieków gangi liczące obecnie łącznie około 60 tysięcy ludzi), jednak nie potwierdził zarzutu o morderstwo.

Mężczyzna wyjechał do Tajlandii w 2005 roku. Na zdjęciach widać jak gra w grę planszową z innym starszym mężczyzną. Oprócz tatuażu Shigeharu Shirai wyróżnia brak jednego palca. To znak kary, którą członkowie yakuzy zwykli otrzymywać za przewinienia. Karę odcięcia palca wymierzali sobie sami.  

Źródło: BBC