Gigantyczny akcelerator Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) pod Genewą będzie nieczynny aż do wiosny, choć miał stać tylko dwa miesiące. Niestety śledztwo przeprowadzone po wycieku helu w sektorach 3 i 4 tego urządzenia wykazało, że winne są wadliwe połączenia elektryczne między dwom elektromagnesami w tunelu cyklotronu zwanego Wielkim Zderzaczem Hadronów. Cały sektor musi być ogrzany do temperatury pokojowej, a elektromagnesy zostaną otwarte w celu kontroli. To zajmie nawet miesiąc. Ale dokładne przejrzenie instalacji, a następnie ponowne oziębienie tak dużej sekcji zajmie dużo więcej czasu. W CERN szacują, że cyklotron uda się ponownie uruchomić dopiero wczesną wiosną przyszłego roku. Dopiero wtedy będzie można kontynuować przerwane nagle 11 września testy urządzenia, a następnie rozpocząć eksperymenty polegające na zderzaniu protonów rozpędzonych do prędkości bliskich światłu. h.k.