1. Sól

Zgodnie z obiegową opinią jej nadmiar szkodzi układowi krążenia. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Polskie Ministerstwo Zdrowia zalecają ograniczenie spożycia soli maksymalnie do 5 g dziennie, co równa się 2000 mg sodu (to płaska łyżeczka od herbaty). Jeszcze bardziej restrykcyjne jest Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, które proponuje limit 1500 mg. Badania pokazują jednak, że przeciętnemu człowiekowi bardzo trudno jest dostosować się do tych zaleceń.

Co więcej, tak drastyczne ograniczenie spożycia soli kuchennej może pomóc w zasadzie tylko osobom chorym na nadciśnienie tętnicze. U zdrowych ludzi dieta niskosodowa nie daje praktycznie żadnego korzystnego efektu. W ich przypadku górna granica spożycia sodu powinna więc wynosić 7000 mg dziennie, co odpowiada ok. 17 g soli kuchennej (trzem płaskim łyżeczkom).

Werdykt: raczej nie

2. Cukier

Wiemy, że szkodzi on zębom i wywołuje wiele poważnych chorób. Jest to o tyle dziwne, że cukier zwany glukozą to dla nas podstawowe „paliwo”. Glukoza wraz z fruktozą wchodzi w skład sacharozy, czyli cukru stołowego. Badania wykazały, że najgroźniejsza dla naszego organizmu jest właśnie fruktoza. Ten cukier
w naszym organizmie bardzo szybko jest zamieniany w tłuszcz, którego potem trudno się pozbyć. Co gorsza, jest to najczęściej tzw. tłuszcz trzewny, otaczający wewnętrzne narządy ciała i odpowiedzialny za choroby takie jak miażdżyca, nadciśnienie czy cukrzyca. Fruktoza – w formie sacharozy albo syropu
glukozowo-fruktozowego – jest dziś praktycznie wszędzie: w napojach gazowanych, cukierkach, ciastach, jogurtach, a nawet w chlebie, keczupie czy dressingu do sałatek. Dlatego należy unikać cukru (zarówno białego, jak i brązowego) oraz dosładzanych produktów.

Werdykt: raczej tak

3. Mąka

W przypadku tego podstawowego składnika wielu różnych produktów i potraw ważna jest i ilość, i jakość. Mąka jest bogatym źródłem węglowodanów, których nadmiar nie jest dla nas korzystny (patrz – cukier). Nasz organizm szybciej je przyswaja z mąki białej, oczyszczonej z naturalnych „dodatków” niż
z razowej, która zawiera więcej ważnych dla organizmu substancji. Dlatego lekarze zalecają, byśmy ograniczali spożycie węglowodanów i wybierali przede wszystkim produkty pełnoziarniste. Osobną kwestią jest gluten – białko występujące w wielu zbożach. Działa on niekorzystnie na mniej więcej 2 proc.
mieszkańców Polski – tych, którzy cierpią na celiakię i nadwrażliwość na gluten. Pozostałym osobom dieta bezglutenowa nie pomoże. Są nawet badania pokazujące, że może ona szkodzić zdrowiu, zwiększając ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.

Werdykt: pół na pół