Nowy Jork widziany okiem Piotra Stasika jest kłębowiskiem namiętności, tęsknot, ale i rozczarowań. Czy bliskość dziś to przede wszystkim seks? – zastanawia się reżyser.  I - kim naprawdę są osoby podróżujące nowojorskim metrem?

Stasik skierował kamerę na 21 przypadkowych osób wyłonionych z tłumu pasażerów. Zapytał, jak wyglądają ich intymne relacje, jakie są ich seksualne pragnienia, czy czują się samotni. W filmie poznajemy 21 osobistych, pełnych emocji historii. 

 

„Narzekaliśmy, że wszystkim chodzi tylko o seks”

- Adama poznałam dwa dni temu. Najpierw poszliśmy się czegoś napić w klubie. A później poszliśmy do jego domu. Narzekaliśmy, że wszystkim chodzi tylko o seks – opowiada bohaterka filmu „21 x Nowy Jork”, która szuka miłości na Tinderze.

Kolejną bohaterką filmu jest Polka mieszkająca w Nowym Jorku. Podkreśla, że w małej miejscowości łatwiej o związek, bo ludzie szybciej się decydują. A w Nowym Jorku codziennie można poznać kilkadziesiąt ciekawych osób. - Chciałabym z kimś być, ale z kimś takim, kto nie będzie mi przeszkadzał robić to, co lubię – podkreśla.

Ich historie opowiada "21 x Nowy Jork" i jednocześnie podważa mit, jakim karmi się to miasto.

 

Lustro, w którym możemy się przejrzeć

W mieście, które nigdy nie zasypia, wszyscy marzą tylko o tym, żeby budzić się przy kimś bliskim? (Anna Bielak)

Coś w tym jest. Do Nowego Jorku przyjeżdżają ludzie już samotni i o skomplikowanym charakterze. Trudno im się dopasować do świata; niełatwo do drugiego człowieka. Przyjeżdżają tu nie tylko artyści, ale wszyscy ci, którzy gdzie indziej źle się czują. Ktoś kiedyś powiedział, że to ludzie, których nie przyciąga grawitacja – nie pasują do swoich krajów, rodzin, przyjaciół – i w Nowym Jorku szukają nowego życia.
Problem polega na tym, że mit tego miasta się przejadł. Choć potencjału w ludziach nadal jest mnóstwo, Nowy Jork stał się nieprawdopodobnie drogi. Ci, którzy chcą się w nim utrzymać, muszą pracować od rana do nocy, soboty przesypiają; czas dla przyjaciół mają tylko w niedziele. A i też nie zawsze. Z drugiej strony tak dużo się tam dzieje, że relacja z bliską osobą nie stanowi centralnego elementu krajobrazu. Budzisz się rano w pustym łóżku, ale chwilę później schodzisz na kawę do kafejki i momentalnie otaczają cię znajomi – zaspani sąsiedzi i rozgadana kelnerka, która zna twoje przyzwyczajenia i rozpoznaje potrzeby.
- Piotr Stasik.

- Kiedy zacząłem odkrywać, że Nowy Jork jest miejscem ludzi pogubionych, zapracowanych i samotnych, poczułem, że mój film podważy mit, jakim karmi się to miasto, które przyciąga i wysysa z ludzi mnóstwo energii. Zresztą, kiedy pobędzie się w Nowym Jorku dłużej, wszystko zaczyna być trochę przewidywalne; łatwiej się tym przesycić, niż zachłysnąć – mówi Piotr Stasik.

O sile filmu Piotra Stasika świadczą nie tylko wyjątkowe bliskie spotkania ze spotkanymi ludźmi, ale także zdjęcia. Poruszające obrazy Nowego Jorku i hipnotyzująca muzyka wprowadzają w trans, dzięki któremu możemy zbliżyć się do nieznajomych.

- Wszystkie moje filmy zaczynam od muzyki – znajduję utwór albo rodzaj muzyki, która podpowiada mi styl zdjęć, rytm, a nawet historię. Od początku wiedziałem, że będzie to muzyka z pogranicza techno, jakieś dźwięki miasta (długie noisy) wprowadzające nas w dziurę czasową i przestrzenną, ale połączone z muzyką klasyczną (Bach, Chopin) – tłumaczy reżyser.

Ten wielopoziomowy film o samotności, tęsknocie za emocjami, i potrzebie komunikacji jest też lustrem, w którym możemy się przejrzeć, jeśli... starczy nam odwagi. "21 x Nowy Jork" może być opowieścią o tobie.

 

Doceniony na międzynarodowych festiwalach

"21 x Nowy Jork" został ostatnio zakwalifikowany do międzynarodowych konkursów na pięciu festiwalach filmowych w różnych zakątkach świata. Zostanie pokazany na trwającym do 16 lipca w Estonii 31. Pärnu Film Festival. Polski film weźmie w międzynarodowym konkursie dokumentalnym włoskiego XVI Euganea Film Festival.

Także w lipcu "21 x Nowy Jork" będzie premierowo pokazany w RPA w konkursie międzynarodowym 38. Durban International Film Festival, najważniejszego festiwalu filmowego całego kontynentu. Film Stasika zobaczą także widzowie niemieckiego MakeDox Creative Documentary Film Festival.

W kinach od 21 lipca.