Szwajcar Sylvain Calinon wraz z kolegami z Learning Algorithms and Systems Laboratory (LASA) zaprogramował humanoidalnego robota HOAP-3 japońskiej firmy Fujitsu Automation i stworzył z niego artystę, który we własnym stylu rysuje na papierze portrety ludzi.

           Nie jest to pierwszy pomysł Calinona. Niedawno przekształcił on robota HOAP-3 w kucharza, który robił omlety. Tym razem jednak naukowcy postanowili spróbować, jak android sprawdzi się w bardziej artystycznej dziedzinie. Jest to już druga wersja Salvadora DaBot – pierwsza powstała w grudniu 2007.

          Na początku Salvador DaBot uprzejmie pyta o imię klienta, prosi o zajęcie miejsca i fotografuje siedzącego przed nim człowieka za pomocą wbudowanej kamery. Na otrzymanych w ten sposób zdjęciach kontury twarzy ulegają wydzieleniu i przekształcają się w algorytm, po czym zdjęcie dzieli się na kilka odcieni szarości. Robot rysuje za pomocą impresjonistycznych punktów portret, na którym uchwycone zostają charakterystyczne cechy twarzy danej osoby. Resztę Salvador DaBot dodaje od siebie - różne zaprogramowane efekty specjalne mają sprawić, że obraz posiada niepowtarzalny styl. Za kilka minut portret jest gotowy – warto podkreślić, że obecność portretowanej osoby wymagana jest tylko podczas robienia jej zdjęcia. Później klient malarza może spokojnie odejść i wrócić po chwili, po odbiór gotowego już portretu. Cały proces, jak również przykłady wykonanych prac, można zobaczyć na stronie Sylvaina Calinona.

          Robot-portrecista Salvador DaBot ma na celu popularyzację robotyki jako „wesołej i ciekawej dziedziny badawczej”, demonstruje on również możliwości HOAP-3 i innych współczesnych androidów. JSL

źródło: www.calinon.ch