Do takich wniosków doprowadziła naukowców z Mayo Clinic w Scottsdale (Arizona, USA) analiza danych dotyczących niemal 94 tys. kobiet w wieku od 50 do 79 lat. Wszystkie były uczestniczkami długofalowego studium pt. Women's Health Initiative Observational Study. Na początku badania oceniano ich satysfakcję z życia seksualnego w ostatnim roku oraz długość i jakość snu w ostatnich czterech tygodniach. Występowanie bezsenności zbadano przy pomocy standardowego testu. Sprawdzono również ryzyko występowania zaburzeń oddychania podczas snu (tzw. bezdechu sennego).

Jak wyliczyli badacze, kobiety, które spały mniej niż 7-8 godzin w nocy, rzadziej były aktywne seksualne i rzadziej odczuwały satysfakcję ze współżycia z partnerem (odsetek niższy o 12 proc.). Zależność ta była wyraźniejsza w grupie starszych kobiet z badanej grupy. Bezsenność również miała negatywny wpływ na życie intymne pań po menopauzie.

Zdaniem autorów pracy wskazuje to, że sen o odpowiedniej długości i jakości (tj. dający odpoczynek) jest jednym z warunków udanego życia seksualnego.

"Kobiety i pracownicy służby zdrowia powinni pamiętać o związku między objawami menopauzy i niedostateczną ilością snu a odczuwaniem satysfakcji seksualnej" – komentuje niebiorąca udziału w badaniu dr JoAnn Pinkerton, dyrektor North American Menopause Society (NAMS). Jak przypomina specjalistka, obecnie dostępne są skuteczne metody terapii zdolne poprawić jakość snu, a także zadowolenie z seksu. Zalicza się do nich hormonalną terapię zastępczą, która – co zaobserwowano również z tym badaniu – łagodzi wiele objawów towarzyszących menopauzie.