NIE-ZŁA POMYŁKA

Mumie ostatecznie wycofano z lekospisów dopiero w XIX w. Dynamiczny rozwój farmacji i medycyny sprawił, że farmaceuci zrezygnowali z wielu starodawnych leków, traktując je jako zupełnie bezzasadne czy wręcz szkodliwe. O dziwo, są jednak powody, aby przypuszczać, że leki z mumii były skuteczne! Znajdowała się w nich bowiem mylona z mummiją mirra – żywica służąca do konserwacji zwłok. A ta substancja posiada właściwości lecznicze. O zaletach mirry wspominali Hipokrates i Dioskurides. Stosowano ją m.in. w schorzeniach układu oddechowego, trawiennego i moczowego.Współczesna farmacja potwierdza liczne lecznicze właściwości mirry.  Obecnie zaleca się ją jako środek gojący, przeciwzapalny, antyseptyczny i grzybobójczy. Stosuje się ją także przy schorzeniach skórnych oraz lekkich zranieniach. Nalewka z mirry jest doskonałym lekarstwem dezynfekującym śluzówkę jamy ustnej. Mirra posiada też właściwości rozgrzewające. Wspomaga odkrztuszanie, zwiększa apetyt. Ułatwia trawienie oraz oczyszcza organizm z toksyn i pasożytów. Ponadto – w przypadku kobiet – zwiększa ukrwienie macicy, przez co przywraca miesiączkę lub ułatwia poród. Pomyłka Gerarda z Cremony nie okazała się więc tragiczna w skutkach. Pacjenci zażywający pigułki z mumii, jeśli tylko trafili na oryginalny towar i pokonali lęk oraz obrzydzenie, mieli szansę wyzdrowieć. I to niekoniecznie dzięki efektowi placebo.