1. Jakie gwiazdy znajdują się na fladze Brazylii?

27gwiazd na ciemnoniebieskim tle odtwarza układ gwiazd na niebie nad Rio de Janeiro o godzinie 20:30 15 listopada 1889 roku, czyli w dniu ogłoszenia Brazylii
republiką. Gwiazdy symbolizują 26 stanów i dystrykt federalny. Ten ostatni reprezentuje Sigma Octantis w gwiazdozbiorze Oktanta (słabo widoczna południowa Gwiazda Polarna), natomiast pozostałe 26 gwiazd przedstawia osiem gwiazdozbiorów: Małego Psa (Procjon), Wielkiego Psa, Kila (Kanopus), Panny (Spica), Hydry, Skorpiona oraz Trójkąt Południowy i Krzyż Południa. Na pierwotnej fladze gwiazd było 21, kolejne dodawano sukcesywnie, odzwierciedlając zmiany w podziale administracyjnym kraju. Flaga Brazylii nie jest jedyną, na której widnieje Krzyż Południa, najsłynniejszy gwiazdozbiór nieba południowego. Umieszczono go również na flagach Australii, Nowej Zelandii, Papui-Nowej Gwinei i Samoa.

2. Dlaczego sonda badająca kometę Halleya nazywała się Giotto?

P oszukując patrona dla statku, który w 1986 roku sfotografował z bliska jądro komety, Europejska Agencja Kosmiczna wybrała włoskiego renesansowego malarza Giotta di Bondone. Giotto widział kometę Halleya, gdy odwiedziła Ziemię w 1301 roku, i namalował ją jako gwiazdę betlejemską na fresku przedstawiającym Pokłon Trzech Króli w Kaplicy Scrovegnich w Padwie.

3. W którym europejskim mieście najlepiej widać gwiazdy?

W tym roku oficjalny status „międzynarodowej społeczności ciemnego nieba” przyznawany przez International Dark Sky Association (IDA) uzyskało liczące 2,5 tys. mieszkańców szkockie miasteczko Moffat. To pierwsza miejscowość spoza Ameryki Północnej, której udało się to osiągnąć (wśród wyróżnionych jest też należąca do archipelagu Wysp Normandzkich wyspa Sark i szkocka wyspa Coll, gdzie mieszka jednak niewiele osób). O taki status trzeba się postarać: w Moffat uznano, że ciemne niebo pomoże przyciągnąć turystów, dlatego m.in. zmodernizowano oświetlenie uliczne i sposób iluminacji budynków publicznych, by zminimalizować zanieczyszczenie światłem.

4. Gdzie można zobaczyć największy meteoryt świata?

H oba, największy meteoryt, który nie rozpadł się, wpadając do atmosfery ani po uderzeniu w Ziemię, znajduje się w Namibii na terenie farmy Hoba West,
niedaleko miasta Grootfontein. Spadł mniej więcej 80 tys. lat temu. Hoba jest meteorytem żelaznym (obok 84 proc. żelaza zawiera 16 proc. niklu, odrobinę kobaltu i śladowe ilości innych pierwiastków), ma nietypowy płaski kształt, wysokość 122–75 cm, długość 2,8 m, a jego masę szacuje się na ok. 60 ton. Został znaleziony 100 lat temu przez Jacobusa Hermanusa Britsa. Przez wiele lat był narażony na ataki wandali, dziś teren wokół niego jest zagospodarowany na potrzeby turystów.

5. Kim byli afronauci?

Afronauci to astronauci z Afryki, którzy mieli polecieć w kosmos w ramach zambijskiego programu kosmicznego. W latach 60. XX w. taki projekt zainicjował Edward Makuka Nkoloso. W kosmos planował wysłać 10 afronautów, wśród nich 17-latkę, misjonarza i koty. Przyszli astronauci zaczęli nawet ćwiczenia, np. mieli przyzwyczajać się do mikrograwitacji, tocząc się w blaszanych puszkach spuszczanych ze zbocza. Nkoloso planował, że jego afronauci polecą na Księżyc przed Amerykanami i Rosjanami, a potem dotrą aż na Marsa. Zbudował rakietę, wyznaczył datę startu, próbował zdobyć pieniądze... Nikt jednak nie traktował go poważnie, niedoszła astronautka zaszła w ciążę i wróciła do rodziców, a zambijski program kosmiczny upadł.

6. Czy widać palmy z kosmosu?

W idać sztuczne ogromne palmy w Dubaju, czyli budowane od 2001 roku i wciąż niedokończone Wyspy Palmowe: Palmę Dżabal Ali (Palm Jebel Ali) i Palmę
Dżamirę (Palm Jumeirah). Trzecia miała być największa Palma Dira (Palm Deira), ale prawdopodobnie zamiast niej powstanie wyspa o mniejszej powierzchni
i nieregularnym kształcie. Obok palm powstaje archipelag The World, który ma przypominać mapę świata, a w dalszych planach jest The Universe − zespół wysp w kształcie Drogi Mlecznej i Układu Słonecznego. Wyspy usypywane są z piasku pozyskiwanego z dna Zatoki Perskiej i otaczane kamiennymi falochronami.

7. Kto latał na latającym dywanie?

P odczas trzymiesięcznego pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w 2009 roku japoński astronauta Koichi Wakata miał dodatkową robotę: wykonanie
16 z 1597 zadań, które wymyślili dla niego rodacy (od przedszkolaków po 90-latka). Coś jak 12 prac Herkulesa. W warunkach mikrograwitacji niektóre z nich robiły się nieziemsko trudne, np. składanie prania. Japończyk robił też pompki i skoki do tyłu, walczył na rękę z innym astronautą, zapuszczał sobie krople
do oczu, ale najbardziej efektowną próbą okazał się lot dywanem. To niewykonalne na Ziemi zadanie w kosmosie przypominało jazdę na snowboardzie – astronauta musiał jedynie użyć taśmy klejącej, by jego stopy trzymały się maty imitującej dywan.

8. Czy astronauci lecący na księżyc mieli ubezpieczenie?

P onieważ żadna firma nie sprzedałaby polisy na życie przed wyprawą, z której ze sporym prawdopodobieństwem mogli nie wrócić, astronauci załatwili tę sprawę inaczej. By w razie czego ich rodziny miały z czego żyć, Neil Armstrong, Buzz Aldrin i Michael Collins podpisali ponad tysiąc pamiątkowych kopert ze swoimi wizerunkami. 214 kopert, ze znaczkami i stemplami, poleciało na Księżyc. Resztę po podstemplowaniu – część w dniu startu misji, część w dniu lądowania na Księżycu – rozdzieliły między siebie rodziny astronautów, aby po ich ewentualnej śmierci móc je sprzedać. Podobne „polisy” zostawiali na Ziemi również członkowie kolejnych misji. Po latach koperty-polisy zaczęły pokazywać się na aukcjach i są skupowane przez pasjonatów kosmicznych memorabiliów.

9. Jak Aborygeni interpretowali gwiazdozbiór Oriona?

Orion widziany z Australii stoi na głowie, ale Aborygeni nie dostrzegali człowieka w tym fragmencie nieba. Tam, gdzie my, za Grekami, widzimy Pas Oriona, rdzenni mieszkańcy Australii zobaczyli trzech braci siedzących obok siebie w kanu. Końce ich łódki wyznaczają Rigel i Betelgeza. Bracia łowią rybę, którą tworzy Wielka Mgławica w Orionie.

10. Gdzie najłatwiej szuka się meteorytów?

Trzeba nie lada szczęścia i wprawy, by wypatrzyć meteoryt w trawie czy wśród skał. Większości z nich nie sposób odróżnić od zwykłych kamieni. Zupełnie inaczej sprawa ma się na Antarktydzie, gdzie meteoryty wyraźnie odcinają się od białego śniegu lub lodu. Pierwszy meteoryt na lodowym kontynencie znalazł podróżnik Frank Bickerton w 1912 roku. Okaz ten nosi nazwę Adélie Land (Ziemia Adeli). Obecnie poszukiwania odbywają się w ramach kilku projektów, takich jak amerykański ANSMET prowadzony od 1978 roku na terenie Gór Transantarktycznych, dzięki któremu zebrano już ponad 21 tys. okazów. Do najcenniejszych znalezisk należy blisko dwukilogramowy meteoryt marsjański Allan Hills 84001 znaleziony w 1984 roku i znacznie mniejszy (52,4 g) pierwszy zidentyfikowany meteoryt księżycowy – Yamato 791197 znaleziony w 1979 roku.