Związane jednoznacznie z bólem słowa i wyrażenia zwiększają aktywność określonych obszarów mózgu. Do takiego zaskakującego wniosku doszli neurobiolodzy z Uniwersytetu w Jenie za pomocą tomografii rezonansu magnetycznego

W celu przeprowadzenia doświadczenia niemieccy badacze wyselekcjonowali 40 przymiotników i podzielili je na cztery równe grupy: pozytywne, neutralne, negatywne i związane z bólem. W ostatniej grupie znalazły się tylko słowa, używane na określenie ból, takie jak: przenikliwy, ostry czy też tępy. W eksperymencie wzięło udział 8 mężczyzn i tyle samo kobiet. Najpierw ochotnikom zademonstrowano 16 łańcuchów złożonych z pięciu przymiotników. Badani mieli określić skojarzenia, jakie budzą u nich poszczególne słowa, a następnie przyporządkować je do odpowiedniej grupy. Jak twierdzą naukowcy, chodziło o to, żeby ochotnicy, którym zaprezentowano słowo związane z bólem, wyobrazili sobie jakąś sytuację, w której mogą odczuwać ból.

W drugiej części doświadczenia ochotnikom zademonstrowano te same przymiotniki w tej samej kolejności, lecz tym razem – w celu odciągnięcia uwagi – badani mieli policzyć samogłoski w grupie złożonej z pięciu słów. Przez cały czas aktywność mózgu ochotników obserwowana była za pomocą tomografii komputerowej.

Doświadczenie wykazało, że w pierwszym przypadku niektóre przymiotniki – te bezpośrednio kojarzone z bólem  – wywoływały podwyższenie aktywności grzbietowo-bocznej części kory przedczołowej (dorsolateral prefrontal cortex, DLPFC), a także przedklinka (precuneus) oraz dolnej części zakrętu zaśrodkowego (postcentral gyrus). W drugiej części doświadczenia specyficzne zmiany w aktywności mózgu zarejestrowano w innych obszarach mózgu.

Według naukowców otrzymane dane świadczą o tym, że aby pobudzić struktury mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie sygnałów bólu, wystarczą określone słowa, jednoznacznie kojarzące się z uczuciem bólu. Pamięć bólowa człowieka zawiera bolesne wspomnienia, co z biologicznego punktu widzenia ma duże znaczenie, gdyż umożliwia nam unikanie bolesnych przeżyć, a te z kolei mogą być potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Wyniki tego badania wskazują, że nie należy jednak przeceniać bodźców werbalnych. Pojawia się teraz pytanie, jaką rolę odgrywa werbalne opisywanie swojego bólu  u pacjentów cierpiących na przewlekłe stany bólowe. Możliwe, że rozmowy pacjentów z ich lekarzami, podczas których opisują oni swojej uczucia bólu, mogą wzmagać aktywność obszarów w mózgu, odpowiedzialnych za odczuwanie bólu, a tym samym nasilać bolesne odczucia.

źródło: www.uni-jena.de