Porównywanie dźwięków wydawanych przez różne gatunki przynosi rezultaty podobne do porównywania genów — na ich podstawie stworzyć można drzewa rodowe określonych gatunków. Już Darwin podejrzewał, że dźwięki wydawane przez niektóre zwierzęta podczas zabawy mogą mieć wiele wspólnego z ludzkim śmiechem. Do niedawna nie posiadaliśmy jednak wyników żadnych dogłębnych badań, które potwierdziłyby tę śmiałą hipotezę. Ostatnio wyników takich dostarczyli jednak brytyjscy zoologowie — Marina Davila Ross wraz z kolegami dowiodła, że dźwięki wydawane przez małpy i ludzi mają wspólne pochodzenie. Według badaczki małpy człekokształtne i ludzie używają śmiechu w podobny sposób, komunikując się ze swoimi współbraćmi.

Ross przeanalizowała łącznie ponad 800 nagrań 24 młodych orangutanów, goryli, szympansów, bonobo oraz przedstawicieli naszego gatunku. Nagrania wykonane zostały podczas zabawy, w trakcie której opiekunowie łaskotali zwierzęta i dzieci w stopy, dłonie, szyję, oraz pod pachami.  Naukowcy skoncentrowali się na charakterystycznych cechach akustycznych, takich jak długość i sposób grupowania się pojedynczych dźwięków, ich widmo częstotliwościowe, a nawet kierunek strumienia wydychanego powietrza. Analizie poddane zostały również podobieństwa i różnice w „śmiechu” różnych naczelnych. Okazało się, że akustyczne drzewo genealogiczne zbiega się z ewolucyjnymi etapami  wspólnego rozwoju i rozbieżności pomiędzy małpami i człowiekiem.

Wyraźne różnice w dźwiękach zauważalne są nie tylko pomiędzy człowiekiem i innymi małpami człekokształtnymi, lecz również pomiędzy samymi małpami. Człowiek śmieje się na wydechu, małpy wydają dźwięki również na wdechu. Szympansy biorące udział w badaniu często śmiały się, naprzemiennie wdychając i wydychając powietrze, podczas gdy pozostałe gatunki wielokrotnie je wydychały. Obserwacje te zaprzeczają hipotezie, zgodnie z którą umiejętność mówienia w przypadku małp jest niemożliwa, gdyż ich sposób poruszania się jest zsynchronizowany z oddychaniem i wymaga ścisłego naprzemiennego wydychania i wdychania powietrza, czego nie ma w przypadku chodzącego w postawie wyprostowanej człowieka – twierdzi Marina Davila Ross, której poprzednie badania wykazały, że wyraz twarzy orangutanów w trakcie zabawy ma wiele wspólnego z mimiką twarzy człowieka. Sprawozdanie z badania zostało zamieszczone w magazynie Current Biology. Tutaj można zobaczyć krótki film nagrany podczas badania. JSL

źródło: University of Portsmouth