W poniedziałek 7 kwietnia 2008 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, która orbituje na wysokości 345 kilometrów nad Ziemią, produkuje całkiem sporo śmieci. Astronauci pakują wszystkie odpady do statków transportowych, które przywożą na stację kosmiczną zaopatrzenie. Właśnie wypełnili całkowicie odpadkami i zużytym sprzętem rosyjski moduł transportowy Progress 28. Trzy godziny po odłączeniu się od stacji moduł Progress włączył silniki rakietowe, które skierowały go ku Ziemi. Zejście z orbity zostało zaplanowane tak, aby kosmiczna śmieciarka spłonęła nad Pacyfikiem. Rosjanie podali później, że część elementów nie legła zniszczeniu w atmosferze i niewielki deszcz odpadków dotarł do Pacyfiku 3 tysiące kilometrów na wschód od Nowej Zelandii.
Astronauci, którzy przebywają na pokładzie stacji zaczęli już rozładowywać europejski automatyczny statek transportowy (ATV) „Juliusz Verne”, który przycumował 3 kwietnia 2008 roku. Za pół roku, gdy przywiezione przezeń zaopatrzenie zostanie zużyte, on także zostanie zamieniony w śmieciarkę, a następnie spalony w atmosferze razem z odpadkami ze stacji orbitalnej. h.k.