W gorącej imprezie w stylu rzymskiego cesarza Nerona wziął udział kwiat arystokracji pruskiej, w tym siostra kajzera Wilhelma II. W zamku myśliwskim Grunewald w Berlinie hrabiny, baronowie i książęta testowali jedną pozycję miłosną po drugiej. Potem tajemniczy szantażysta wysyłał kompromitujące listy. Doszło do absurdalnych procesów sądowych, pojedynków i pogrzebu jednego z uczestników swawolnej zabawy. Gigantyczny skandal wstrząsnął tronem Wilhelma II. „System osobistych rządów” niemieckiego cesarza doznał poważnego uszczerbku.

Akta na temat tych wydarzeń przetrwały w teczce z policyjnego śledztwa, którą historycy odkryli w 1996 roku w Tajnym Pruskim Archiwum Państwowym w Berlinie. Jednak badacz Tobias Bringmann nie ośmielił się zacytować treści listów - jak to określił - „ze względu na przyzwoitość”. 14 lat później Wolfgang Wippermann, autor książki „Skandal im Jagdschloss Grunewald”, okazał się mniej pruderyjny i opublikował dokumenty, w których mowa o „pozycji 69”, seksie oralnym, homoseksualnym i „pieprzeniu”.

 

SWINGERSI W ZAMKU GRUNEWALD

Malowniczy renesansowy zamek Grunewald znajduje się w zachodniej części Berlina. W styczniu 1891 r. grupa 15 wysoko urodzonych osób obojga płci urządziła sobie kulig.

Z zamku Grunewald od wieków korzystali urządzający łowy władcy Brandenburgii, potem Prus. Położenie na obrzeżach stolicy stanowiło jego wielki atut

Uczestnicy szalonej sanny postanowili następnie zabawić się w zamku myśliwskim. Zaprosiła ich 31-letnia Charlotte, najstarsza siostra cesarza Wilhelma II, wnuczka brytyjskiej królowej Wiktorii i małżonka nieśmiałego księcia Bernharda von Sachsen-Meiningen. Charlotte miała opinię skandalist- ki w rodzie Hohenzollernów. Jej zamiłowanie do intryg i plotek oraz liczne pozamałżeńskie romanse były powszechnie znane. W imprezie uczestniczył także szwagier Wilhelma II, książę Ernst Günther von Schleswig-Holstein-Sonderburg-Augustenburg, w kręgach dworskich znany jako „książę Gach”, ponieważ odwiedzanie domów uciech stanowiło jego prawdziwą pasję. Pewnej nocy Ernst Günther zgubił w łożu córy Koryntu najwyższe odznaczenie pruskie - Order Czarnego Orła. Jako że w Prusach porządek musi być, obowiązkowa panna odniosła odznaczenie na policję...

Progi zamku Grunewald przekroczyli także książę Friedrich Karl von Hessen, który w przyszłości poślubi siostrę cesarza Margarete, rosyjski dyplomata baron Ludwig Knorrig, mistrzowie ceremonii na cesarskim dworze: Leberecht von Kotze i baron Karl Ernst von Schrader. Wśród imprezowiczów znalazła się również osobliwa para - Friedrich Graf von Hohenau i wyższa odeń o głowę małżonka Charlotte. Graf był homoseksualistą i na dworze zwano go szyderczo Loloki, czyli „Mała Lotka”.

Uczestnicy przyjęcia tańczyli i pili bez opamiętania, potem suknie i stroje jeździeckie opadły na podłogę. Rozpoczęła się orgia, podczas której nagie ciała splatały się w najbardziej fantastycznych konfiguracjach. Podobno inicjatywa wyszła od dam, panowie zaś oddawali się z entuzjazmem także homoseksualnej miłości. Około północy wyczerpani burzą zmysłów imprezowicze rozjechali się do domów.

 

LISTY Z SZYDERSTWEM I JADEM

Już następnego dnia zrozumieli, że mają poważny kłopot. Otrzymali bowiem szydercze i złośliwe listy opisujące szczegółowo ich erotyczne wyczyny. Stało się jasne, że autor to jeden z uczestników seksparty w zamku Grunewald, bowiem doskonale wiedział o wszystkim i znał wszelkie sekrety cesarskiego dworu. Listy nadchodziły jeszcze w następnych miesiącach - aż do 1894 roku. W policyjnych aktach zachowało się ich 246. Nadawca niekiedy dołączał zdjęcia pornograficzne, w których wycięte głowy modeli zastępował twarzami wyszydzanych arystokratów. Policyjna teczka została „oczyszczona” z tych zdjęć przez nieznanych sprawców. Zachowała się tylko jedna fotografia, przedstawiająca parę dżentelmenów oddających się rozkoszom seksu oralnego.

Autor (czy też autorka listów) oskarżył Alidę von Schrader, małżonkę mistrza ceremonii, o liczne lesbijskie romanse. Chętnie demaskował też różne dworskie afery, zdrady małżeńskie i skandale. Oskarżył księcia Ariberta von Anhalt o miłosne przygody z mężczyznami (w 1894 roku książę został Przewodniczącym Komitetu Niemieckiego Uczestnictwa w pierwszych igrzyskach olimpijskich w Atenach). Zarzuty były zresztą zgodne z prawdą. W 1900 roku Marie Luise, wnuczka brytyjskiej królowej Wiktorii i żona Ariberta, z hukiem zażądała unieważnienia małżeństwa z powodu notorycznego homoseksualizmu męża - i mimo sprzeciwu cesarza dopięła swego. W listach wysyłanych przez tajemniczego intryganta mowa była nawet o amorach Wilhelma II!