Niedawno pisaliśmy o antybiotykach, odkrytych przez naukowców w mózgu karaluchów i szarańczy. Tym razem piszemy o kolejnym odkryciu z dziedziny antybiotyków. Okazuje się, że leki te były stosowane już w starożytności, na długo przed ich "oficjalnym" odkryciem przez Alexandra Fleminga w 1928 roku.  Według jednego z autorów badania, Georgea Armelagosa, pomimo tego, że współczesny człowiek kojarzy antybiotyki z nowoczesną medycyną, coraz bardziej jasnym staje się fakt, że również prehistoryczne ludy drogą doświadczalną uzyskiwały i stosowały tego rodzaju środki farmakologiczne. Naukowiec twierdzi, że był to całkowicie świadomy proces. Tymczasem w historii nowożytnej pierwsze sukcesy zastosowania tetracykliny udało się zarejestrować dopiero w roku 1948. Dzisiaj tetracyklina jest popularnym antybiotykiem, stosowanym m. in. przy problemach z trądzikiem.

Armelagos już 30 lat temu zauważył ślady antybiotyku w szczątkach Nubijczyków, pochodzących z lat 350-550 n.e. Późniejsze badania dowiodły, że antybiotyk ten był związany z miejscowym piwem, a dokładnie z rozczynem, w skład którego wchodziły bakterie glebowe Streptomycetes. Do tej pory naukowcom nie udało się wyjaśnić, czy bakterie trafiały do piwa w sposób przypadkowy, czy były one stosowane celowo.

Mark Nelson, chemik z Paratek Pharmaceuticals, poprosił Armelagosa o przesłanie mu próbek kości nubijskich. Po rozpuszczeniu ich w kwasie fluorowodorowym okazało się, że szczątki starożytnych mieszkańców Afryki są wręcz przesiąknięte antybiotykiem. Wysokie stężenie lekarstwa świadczy o tym, że Nubijczycy musieli spożywać go wraz z piwem przez dłuższy czas. Ponieważ tetracyklina występuje również w szczątkach nubijskiego czterolatka, naukowcy podejrzewają, że napój ten musiał być stosowany w charakterze lekarstwa. 

Szczegóły odkrycia zostały opublikowane w magazynie American Journal of Physical Anthropology.

Źródło: esciencecommons.blogspot.com