Holenderski rzeźbiarz inspiracji szuka u Salvadora Dali. W poszukiwaniu formy doskonałej sięgnął do klasyki, czyli damskich kształtów. Przy projektowaniu swoich dzieł korzysta z pomocy modelek, z których zdejmuje gipsową formę.

Surrealistyczne meble Philippon wykonuje własnoręcznie z najlepszych gatunków różnokolorowego drewna. Wykorzystuje najatrakcyjniejsze elementy kobiecości: od stóp i obcasów, po piersi, pupy i waginy. Jego seksistowskie meble irytują wiele osób, na forach internetowych protestują oburzone feministki. Ale rozgłos przysparza tylko popularności, ze zbytem problemów więc nie ma, choć za taką fanaberię trzeba słono zapłacić (od 4000 zł do 70.000 zł za sztukę). Niektóre prace Philippona można było nawet zobaczyć na wystawie w galerii Amadeus Art w Niemczech.

Heteroseksualny artysta niestety nie jest równie mocno zafascynowany męskim ciałem. Kobiety mogą więc tylko pomarzyć o stołach w kształcie męskich torsów podpieranych gigantycznymi penisami.