Tylko trochę ponad sto lat może mieć najmłodsza supernowa dopiero co odkryta przez astronomów. Leży w samym środku naszej galaktyki (w gwiazdozbiorze Strzelca) i nosi nazwę G1.9+0.3. Prawdopodobnie wybuchając około 140 lat temu nie była w ogóle widoczna, bo gigantyczne chmury pyłu w przestrzeni stłumiły światło. O odkryciu poinformował David Green z Uniwersytetu Cambridge (Wielka Brytania) w piśmie „The Astrophysical Journal. Letters and Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”. Na obiekt trafił w 1985 roku, sprawdzając sygnały radiowe z amerykańskiego teleskopu National Science Foundation's Very Large Array. Ostatnio wraz z zespołem skorzystał z wiszącego na orbicie spektrometru Chandra X-Ray Observatory (należącego do NASA), które pracuje w promieniach Roentgena. Po zbadaniu danych z tego kosmicznego obserwatorium była już pewność, że oto znane od lat 80. zjawisko to supernowa. Od Ziemi dzieli ją odległość 25 tysięcy lat świetlnych. To w istocie dość bliskie sąsiedztwo. h.k.