Wałbrzych inspirował księżną Daisy of Pless. Angielska piękność, która wyszła za mąż za Jana Henryka XV von Hochberga, właściciela miasta, tutejszych kopalni i okolicznych ziem, z zapałem pomagała najuboższym, organizowała dla nich opiekę medyczną, szkoły i kursy [czyt. FH 6/2013]. W 1907 roku Hochbergowie ufundowali dzisiejsze II Liceum Ogólnokształcące, chyba najbardziej tajemniczą szkołę w tej części Polski. Stanęła przy głównej, reprezentacyjnej alei miasta (dziś to aleja Wyzwolenia), tuż przy dawnym Wzgórzu Szubienicznym. Dobrze widoczne z daleka wzniesienie służyło niegdyś jako miejsce egzekucji. Na początku XX wieku wraz z innymi pobliskimi wzniesieniami zostało zamienione na okazały park. 32-hektarowy obiekt dziś nosi nazwę Parku im. Króla Jana III Sobieskiego i rośnie w nim 110 różnych gatunków krzewów i drzew.

Romantyczne ścieżki i rewitalizowane obecnie zakątki kryją jednak pewną tajemnicę. Pod Wzgórzem Szubienicznym, znanym dzisiaj jako Góra Parkowa, zostały wydrążone podziemia o nieznanym przeznaczeniu. Badacze zagadek Wałbrzycha mówią nawet, że Góra Parkowa jest podziurawiona jak szlachetny szwajcarski ser.

(Pod)szkolne korytarze

Robert Wróbel, dyrektor II LO w Wałbrzychu, wskazuje nam przez okno dziedziniec na tyłach szkoły. Potem prosi sekretarkę o przyniesienie kluczy. Ubrany w elegancki garnitur – akurat uczniowie piszą maturę – prowadzi nas przed ciężkie metalowe drzwi. Znajduje się nad nimi napis: Podziemna Trasa Turystyczna.

„Rzeczywiście, wejście pod Górę Parkową znajduje się na terenie naszej szkoły – cieszy się Robert Wróbel. – Dostępne podziemia pierwszy penetrował Wojciech Stojak, potem w czynie społecznym oczyścił je dr Paweł Rodziewicz z kolegami. Wtedy okazało się, że na końcu podziemi jest zawał, świadkowie twierdzą, że w 1945 r. zrobili go Polacy. Muszę przyznać, że to dość dziwna sprawa”.    

Podziemna Trasa Turystyczna, która powstała w dostępnym dziś odcinku korytarzy, jest zaledwie niewielkim ułamkiem całego systemu. Prowadzący ku wnętrzu góry tunel rozdziela się już po kilkunastu metrach, jedna z jego przecznic kończy się skalnym zawałem. „Na to miejsce zwracają uwagę wszyscy poszukiwacze skarbów” – mówi dyrektor Wróbel. Podziemia koło liceum miały służyć w czasie II wojny światowej za schron. Ale… dlaczego zostały zniszczone? Tomasz Jurek, prezes Stowarzyszenia Dolnośląska Grupa Badawcza, twierdzi, że za zawałem kryją się kolejne korytarze.„Jest tam dalsza część schronu: korytarze zakończone przodkiem, toalety. W niedostępnej części znajduje się również wyjście awaryjne. Moim zdaniem te podziemia zostały świetnie zamaskowane. Możliwe, że ukryto w nich depozyt wałbrzyskiego złota z czasów II wojny światowej. To może być mocny temat, ale mamy jeszcze wiele do zbadania”.