– Po coś przybył? – zapytała.
– Nie było mi wygodnie w łożu – odpowiedział i dodał, że chciałby znaleźć się z nią w pościeli.
– Cóż chcesz tutaj robić?
– Chciałbym utemperować mego wojownika.
– Jakiego rodzaju jest to wojownik?
– Wciąż jest bardzo młody i nie przeszedł jeszcze chrztu bojowego. Ale żołnierz powinien być zahartowany we wczesnych latach swojego życia.

Dał jej złoty pierścień i położył się przy niej w łóżku. Zapytała go, gdzie jest ten wojownik, a on nakazał jej wyczuć go pomiędzy jego nogami. Szybko cofnęła jednak dłoń i powiedziała, że to diabeł musiał opętać jego wojownika. Zapytała, czemu nosi na sobie tego potwora twardego jak drzewo? Wyjaśnił jej, że żołnierz zmięknie w czarnej dziurze. Zgodziła się wtedy, by zrobił cokolwiek jest jego życzeniem. Umieścił więc wojownika pomiędzy jej nogami. Przejście było raczej wąskie, mimo to zdołał wypełnić misję. Potem leżeli cicho, tak długo jak sprawiało im to przyjemność, a potem dziewczyna zapytała, czy temperowanie wojownika zakończyło się pełnym sukcesem. W odpowiedzi Bosi zapytał, czy chce ujarzmić go ponownie. Odrzekła, że będzie to dla niej przyjemne tak długo, aż on będzie odczuwał taką potrzebę”. Nie zostało zapisane, jak często grali w tę grę tej nocy... Innym razem, ale w podobnych okolicznościach, Bosi bałamuci kolejną dziewkę: „Wieczorem pokazano im ich łóżka, ale gdy tylko zgaszono światła, Bosi poszedł do dzieweczki i uchylił jej pościel. Zapytała, kim jest, a on przedstawił się.
– Chciałbym napoić źrebaka w twoim winnym źródle.
– Uważasz, że dasz sobie z tym radę, mój chłopcze? Trudno mu będzie skorzystać ze studni takiej jak moja.
– Poprowadzę go prosto do krawędzi i wtedy wepchnę do środka, jeśli nie ma innego sposobu, by zmusić go do picia.
– Gdzie twój źrebak, kochanieńki?
– Pomiędzy moimi nogami, najdroższa. Możesz go dotknąć, ale rób to delikatnie, ponieważ jest bardzo nieśmiały.
Przytrzymała męskie przyrodzenie, trąciła je i powiedziała:
– Wydaje się żwawym źrebakiem, chociaż jego szyja jest stanowczo zbyt prosta.
– Jego głowa nie jest tak dobrze umiejscowiona – zgodził się Bosi – ale może zginać szyję o wiele lepiej, kiedy zaspokoi pragnienie.
– Dobrze. Teraz wszystko zależy od ciebie.
– Połóż się tak szeroko rozwarta, jak możesz, i zachowaj spokój.
Wówczas napoił swojego źrebaka hojnie, całkowicie go zanurzając. To zadowoliło dziewczynę ogromnie, tak że z trudem mogła mówić.
– Jesteś pewny, że nie utopiłeś źrebaka?
– Zostało mu dane tyle, ile jest w stanie przyjąć. Często sprawia mi wiele problemów, kiedy nie pozwolę mu pić aż do jego pełnej satysfakcji.
Bosi kontynuował tak długo, jak chciał, po czym odpoczął. Dziewczyna dziwowała się, skąd wzięły się te wszystkie płyny między jej
nogami, ponieważ całe łoże pod nią zostało poplamione. Zapytała:
– Może tak być, że twój źrebak wypił więcej, niż to było dla niego dobre, i zwymiotował nadmiar tego, co wypił?
– Wydaje się, że jest z nim coś nie tak. Jest miękki jak płuco.
– Prawdopodobnie ma kaca – stwierdziła – jak każdy pijak.
– Zapewne”.