Przy okazji Światowego Dnia Oceanów organizacja  pozarządowa MSC przypomina, że na świecie ponad 90% zasobów ryb jest wyczerpanych, znacznie uszczuplonych lub nadmiernie eksploatowanych. Krytycznie niski stan dziko żyjących populacji ryb jest drugim, po zmianach klimatu, wyzwaniem ekologicznym na świecie.

Organizacja MSC, przy wsparciu znanych aktorów i kucharzy chce zwrócić uwagę Polaków na zatrważającą sytuację światowych łowisk i przypomnieć, że każdy z nas może chronić morza i oceany, poprzez codzienne decyzje zakupowe. W jaki sposób?

Mamy na to wpływ, wybierając ryby z certyfikatem zrównoważonego rybołówstwa MSC, który daje gwarancję że produkty pochodzą ze zrównoważonych połowów, czyli takich, które:

  • w mniejszym stopniu wpływają na ekosystem,
  • pozostawiają więcej ryb w morzach i oceanach
  • i sprzyjają innym zwierzętom morskim.

- Zrównoważony połów to taki, który w mniejszym stopniu wpływa na ekosystem morski – mówi Anna Dębicka z MSC Polska – pozostawia więcej ryb w morzach i oceanach i sprzyja innym zwierzętom morskim. Ryby oznaczone niebieskim certyfikatem zostały złowione w taki sposób, aby nigdy nie zabrakło ich dla nas i dla przyszłych pokoleń – dodaje.

Morza i oceany zajmują 71% powierzchni Ziemi. Wytwarzają większość dostępnego tlenu, pozwalają na utrzymanie różnych gałęzi gospodarki i dostarczają nam pożywienia. Ryby i owoce morza stanowią główne źródło białka dla ponad 3 mld ludzi na całym świecie, a kilkaset milionów ludzi utrzymuje się z rybołówstwa. Niestety zbyt często o tym zapominamy.

Światowym Dzień Oceanów stanowi doskonałą okazję do działania. Razem zadbajmy o morza i oceany. Po pierwsze ograniczajmy ilość zużywanej wody, po drugie ograniczajmy ilość „wytworzonych” przez siebie odpadów, i po trzecie wybierajmy ryby i owoce morza z certyfikatem zrównoważonego rybołówstwa MSC, aby morza i oceany były pełne ryb i tętniły życiem.

Czytaj też: JAK PRZYRZĄDZAĆ SUSHI, BY NIE SZKODZIĆ PRZYRODZIE?