Tuż przed końcem wojny George Gavin, saper służący w armii Stanów Zjednoczonych, natknął się w zniszczonym przez bombę pociągu na porozrzucane niemieckie koperty, a w nich stare pergaminy. Kilkanaście z nich schował do kieszeni i jako pamiątkę wojenną ze wschodnich Niemiec zabrał do domu. Nigdy się nie dowiedział, że wśród pergaminów są bezcenne średniowieczne dokumenty, wystawione m.in. przez Władysława Łokietka i dwóch papieży. Zimą 1945 roku Niemcy ewakuowali rękopisy na zachód, razem z innymi zbiorami Staatsarchiv w Breslau. George Gavin zmarł w 1998 roku. Po jego śmierci średniowieczne pergaminy przejął syn, który postanowił oddać dokumenty archiwum państwowemu we Wrocławiu. We wrześniu ubiegłego roku polskie media tryumfalnie obwieściły powrót bezcennych dla polskiej kultury manuskryptów na Dolny Śląsk. Przypadek Gavina, zakończony happy endem, jest jedną z bardzo wielu historii, jakie wydarzyły się w Niemczech w 1945 roku. Na terenie pokonanej III Rzeszy rabunki dokonywane przez zwycięskie wojska były na porządku dziennym. Do dziś panuje przekonanie, że grabieży dopuszczali się czerwonoarmiści, którzy równie gorliwie jak hitlerowcy łupili podbijane przez siebie kraje. Jednak nie tylko sowieccy żołdacy i naziści traktowali muzealne zbiory i dzieła sztuki z prywatnych kolekcji jak zdobycz wojenną. Historia zna wiele przypadków spektakularnych kradzieży, dokonanych w Niemczech przez zachodnich aliantów. Okazuje się, że niechlubny prym wiedli wśród nich żołnierze armii Stanów Zjednoczonych. Dzieła sztuki, nierzadko powtórnie zrabowane, do dziś znajdują się w prywatnych kolekcjach oraz państwowych instytucjach USA.

ZAGINIONY SKARB

Telefon na redakcyjnym biurku Williama Honana dzwonił tego dnia bez przerwy. Reporter „New York Timesa” podniósł zniecierpliwiony słuchawkę. – „Honan” – przedstawił się dziennikarz. Po raz trzeci tego dnia odezwał się w słuchawce Willi Korte. Mówił z charakterystycznym niemieckim akcentem. Mieszkał w Waszyngtonie i był specjalistą od skradzionych dzieł sztuki. W Stanach poszukiwał zrabowanych w Niemczech pod koniec wojny eksponatów. Niemiec próbował namówić dziennikarza do współpracy w odnalezieniu pewnego skarbu. Honanowi propozycja wydała się dziwna i nie chciał się na nią zgodzić. Ale Niemiec nalegał. Opowiadał o średniowiecznych klejnotach, które zniknęły pod koniec amerykańskiej okupacji Saksonii. Wszystkie tropy prowadzą do USA. Jego zdaniem była to największa i najdłużej nierozwiązana zagadka kradzieży dzieł sztuki po wojnie. „Czy to nie trochę melodramatyczne, jak skarb piratów czy coś takiego?” – zadrwił Honan. Korte ze śmiertelną powagą tłumaczył, że to kosztowności warte więcej niż obrazy van Gogha, osiągające cenę 80 milionów dolarów za sztukę. „To dary królewskie” – ciągnął Korte. – „Pierwsi królowie Niemiec – Henryk I i jego syn Otto sprezentowali je katedrze w Kwedlinburgu, ufundowanej by pozyskać lojalność miejscowego duchowieństwa. Kwedlinburg to ważny punkt na mapie średniowiecznej Europy”. Honan był tą opowieścią coraz bardziej znudzony. „Dwa spośród tych skarbów to manuskrypty – jeden napisano złotym atramentem.

Oba umieszczono w oprawach ozdobionych złotem, srebrem i szlachetnymi kamieniami. Pozostałe skarby to relikwiarze, zawierające starożytne chrześcijańskie relikwie: skrawki drewna z Arki Noego i krople mleka Marii Dziewicy”. – „Chyba pan żartuje” – żachnął się Honan. – „To może brzmi niedorzecznie, ale w średniowieczu nikt tego nie kwestionował” – odpowiedział spokojnie Korte. Dziennikarz „New York Timesa” wątpił w możliwość odnalezienia bezcennych przedmiotów. Poza tym nie miał czasu bawić się w poszukiwacza. Był ubawiony, gdy usłyszał od Kortego, że prawdopodobnie ostatnią osobą, która widziała skarby, był Heinrich Himmler. Szef SS uważał siebie za reinkarnację Henryka I. W latach 30. urządzał w kolegiacie św. Serwacego w Kwedlinburgu niezwykłe ceremonie i traktował je jako nazistowskie mistyczne obrzędy. Obaj czczeni władcy jako pierwsi zjednoczyli plemiona germańskie. Henryk I rządził w X w. królestwem Franków i Saksończyków. Otto I, zwany Wielkim, został pierwszym władcą Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

HONAN ODKRYWCA