Satanista na komisariacie

Pierwsza polska czarna msza odbyła się 26 VI 1986 r. w wieży Bismarcka pod Szczecinem. Ta symboliczna data (trzy szóstki) oznaczała rozpoczęcie panowania szatana na ziemiach polskich. Niewiele wiadomo o przebiegu mszy. Zresztą miesiąc później w Jarocinie zdarzyło się coś, co odbiło się o wiele większym echem. Festiwal rockowy w Jarocinie w latach 80. stał się miejscem pielgrzymek młodzieży z całej Polski. I to właśnie dzięki Jarocinowi o satanistach zrobiło się głośno. Podczas występu zespołu Test Fobii Kreon wokalista połamał krzyż. Ważniejsze jednak było to, co stało się poza sceną: na jarocińskim cmentarzu odbyła się najsłynniejsza polska czarna msza opisana zresztą w sprawozdaniu SB: „W nocy z 1 na 2 sierpnia br. 20-osobowa grupa satanistów pod przywództwem Wojciecha J. wyjęła trumnę z grobowca na cmentarzu rzymskokatolickim w Jarocinie, schwytała i zabiła psa, a następnie po wyjęciu wnętrzności odprawiła »mszę« w intencji szatana, używając do tego celu 3 krzyży, zniczy nagrobnych oraz stuły kapłańskiej”. Dwaj inicjatorzy mszy zostali szybko schwytani i otrzymali wyroki więzienia (rok oraz półtora roku bez zawieszenia). To właśnie ten nagłośniony przez media proces wzbudził histerię, która zbiegła się z papieską wizytą.

Oficerowie SB żywo interesowali się satanistami, choć nie mieli pojęcia o subkulturach (próbowali np. tworzyć typologie punków, mierząc długość podwiniętych nogawek dżinsów). Nadrabiali to, wyobrażając sobie satanistów jako Kościół katolicki na wspak: „Wg wstępnego rozpoznania sataniści są zhierarchizowani. Elementem wyróżniającym jest wyższy stopień wtajemniczenia. Aktualnie jest w pełni znana słowna nomenklatura w modelu. Wiadomo, że poza »przeorem« istnieje podział na »sługi« i »wyznawców«. »Sługa« jest wyższym stopniem od »wyznawcy«. »Sługę« można rozpoznać po stroju lub emblemacie, na który składa się układ trzech cyfr 6. Stwierdza się skrajną wrogość satanistów wobec przedstawicieli Oazy i kleru. W ruchu stwierdzono udział dziewcząt. Spotkane ksywy to »Roxa«, »Pepe«, »Fioma«”. Najciekawsza jest jednak stworzona przez oficera SB typologia wyznawców Szatana, którzy dzielą się na: „szatanistów, satanistów, lucyferianów”. Autor za najgroźniejszych uznał lucyferianów, wykazał się też dogłębną wiedzą o ich zwyczajach i prowadzeniu się lucyferianek: „Najpierw w trakcie mszy pije się symboliczne białe wino. Następnie składa się ofiarę Lucyferowi z nietkniętej dziewczyny. Nagą dziewicę (w niektórych sektach ze względu na trudności w tym zakresie odstępuje się od tego wymogu) układa się na ołtarzu. Uczestnicy mszy składają cześć Lucyferowi poprzez zgwałcenie dziewczyny. Według uzyskanych informacji lucyferianie występują w Gdańsku i Krakowie”.