Niedawno Facebook musiał wyłączyć wykorzystywaną przez siebie sztuczną inteligencję bo stworzyła i posługiwała się językiem niezrozumiałym dla ludzi. Rok temu Microsoft wyłączył “Tay” - cybernetyczną nastolatkę, która po 24 godzinach w mediach społecznościowych stała się wulgarną i kipiącą nienawiścią miłośniczką teorii spiskowych, seksu i Adolfa Hitlera. Także w ubiegłym roku AlphaGo pokonał najlepszego gracza świata w go, słynną logiczną grę z Chin, wciąż podnosząc swoje umiejętności podczas rozgrywki. Sztuczne inteligencje to już od dawna nie fikcja, a rzeczywiste narzędzia, które potrafią zadziwić nie tylko tych, którzy ich używają, ale także własnych “rodziców”, czyli programistów.

– Sztuczna inteligencja ma wiele definicji i według jednych badaczy istnieje, a według innych nie - tłumaczy Aleksandra Przegalińska, badaczka nowych technologii, w szczególności sztucznych inteligencji, z Akademii Leona Koźmińskiego oraz Massachusetts Institute of Technology. Stworzenie sztucznego logicznego umysłu trwa już przeszło 50 lat, opiera się głównie na tworzeniu programów komputerowych oraz maszyn, które mogłyby się same uczyć, wyciągać logiczne wnioski, przetwarzać informacje, podejmować decyzje.

Jesteśmy juz w momencie gdy komputer może z nami porozmawiać, może użyć głosu i korzystać z języka, którym i my się posługujemy. Jeśli pamiętacie słynne zdanie “Obawiam się, że nie mogę Ci na to pozwolić, Dave” z “Odysei kosmicznej”, gdy HAL zbuntował się przeciwko ludziom to nietrudno dojść do wniosku, że taka SI mogłaby przekonać ludzi o własnej świadomości. Jednak Przegalińska uspokaja, póki co daleko nam do filmowych scenariuszy.

- To my programujemy, tutaj nie ma świadomości – tłumaczy badaczka – To, że program może odpowiedzieć trafnie nam w języku naturalnym to jeszcze nie jest podmiotowe “ja”. Maszyna może oszukać, że jest jak człowiek, ale to nijak się nie ma do świadomej sztucznej inteligencji.

Tu jednak pojawia się pytanie: skoro wciąż to my mamy kontrolę i decydujemy o działaniach SI to dlaczego może ona robić rzeczy, których nie przewidzieliśmy? Odpowiedzią jest proces nauki. To zagadnienie jest o tyle ciekawe, że badając jak uczą się maszyny i programy naukowcy powoli rozplątują zagadki także ludzkiego umysłu.