W zawiłościach intrygi i detektywistycznego śledztwa właśnie owa 30-centymetrowa statuetka sokoła wydaje się najmniej ciekawa i najmniej o niej się dowiadujemy. A szkoda.

W istocie chodzi o inkrustowany drogimi kamieniami podarek, jaki kawalerowie maltańscy zobowiązali się przekazać cesarzowi Karolowi V w podzięce za nadanie im tej wyspy w 1530 r. Hollywoodzki sokół przypomina jednak bardziej tzw. jastrzębia Kniphausena, pięknie zdobione naczynie ceremonialne z XVII w. (obecnie w rękach księcia i księżnej Devonshire). Nic dziwnego, bo oryginalna statuetka dla cesarza zaginęła, trudno więc było na niej się wzorować.

Filmowy sokół wystawiony jest dziś w Warner Brothers Museum w Hollywood. Łatwo go poznać: ma uszkodzony ogon, ponieważ Bogart upuścił posążek na planie. Z powodu tego incydentu zamówiono w trakcie kręcenia kryminału kilka kopii statuetki. Teraz znajdują się w rękach prywatnych. W listopadzie jedna z nich zostanie wystawiona na aukcji w Nowym Jorku. Ponoć może osiągnąć sumę nawet półtora miliona dolarów.