Astronomowie użyją największego teleskopu świata by podsłuchać tajemniczy obiekt, który przyleciał do nas z innego układu gwiezdnego. Chcą sprawdzić czy jest to rzeczywiście martwa planetoida, czy może statek kosmiczny innej cywilizacji.

Oumuamua została zaobserwowana po raz pierwszy w październiku tego roku. Przelatując w okolicach Słońca miała prędkość 315 431 kilometrów na godzinę.

Pierwsza faza badań, jak informują naukowcy z zespołu projektu Breakthrough Listen, ma trwać 10 godzin i obejmować nasłuch na czterech różnych zakresach.

- Najprawdopodobniej obiekt jest pochodzenia naturalnego, ale ze względu na swoją niecodzienną budowę sprawdzimy, czy nie ma tam jakichkolwiek sztucznych czynników, na przykład emisji fal radiowych – mówi profesor Avi Loeb z Uniwersytet Harvard, doradca projektu Breakthrough Listen – Jeśli zaobserwujemy cokolwiek niecodziennego, będziemy tego pewni.

Kosmiczne cygaro oddalone jest od Ziemi obecnie dwukrotnie bardziej niż Słońce, jednak teleskop Green Bank wciąż jest na tyle silny, że byłby w stanie na taką odległość usłyszeć nawet sygnał telefonu komórkowego.

Loeb dodaje, że choć nie spodziewa się sensacyjnych wyników – warto sprawdzić.

Projekt Breakthrough Listen powstał z inicjatywy Royal Society w 2015 roku. Jednym z jego ojców jest Stephen Hawking, a za budżet (100 milionów dolarów) odpowiada rosyjski finansita Jurij Milner. Projekt korzysta z teleskopów w USA i Australii szukając śladów życia pozaziemskiego.

Jak na razie naukowcy nie mają wytłumaczenia jak mógł powstać projekt o tak ciekawym kształcie. Jeśli jest naturalny istenieje duże prawdopodobieństwo, że istnieje takich więcej.

Jeśli teleskopy, zgodnie z przewidywaniami naukowców, nie wychwycą śladów pozaziemskiej cywilizacji, obiekt będzie dalej badany pod kątem tego, czy nie zawiera wody lub lodu z innego układu gwiezdnego.

Źródło: Guardian