Według najnowszych badań koń to towarzysz człowieka już od 5,5 tysiąca lat. Międzynarodowy zespół naukowców opublikował właśnie swoje badania w czasopiśmie „Science”. Z najnowszych badań przeprowadzonych w Kazachstanie wynika, że miejscowa kultura Botai używała koni cały tysiąc lat wcześniej niż dotąd sądzono. Przesunięcie daty udomowienia konia to ważne odkrycie. Koń umożliwił bowiem ludzkości duży skok cywilizacyjny - nagle pojawiły się możliwości transportu towarów, komunikacji, ułatwione zostało polowanie, konie zaczęto wykorzystywać w rolnictwie. Zwierzęta te dostarczały mięsa oraz mleka, które po sfermentowaniu zamieniało się w zawierający alkohol napój (kumys). Społeczeństwa zaczęły się rozwijać intensywniej. Według naukowców odkrycie tak wczesnych śladów udomowienia koni może świadczyć o tym, że ten proces odbywał się z dala od wielkich centrów cywilizacji takich jak bliski wschód i Chiny. Przy tym konie udomowiono dość późno. 15 tysięcy lat temu człowiek miał już u nogi psa, a później udomawiał owce, kozy i świnie. Koń był na końcu. - Samo udomowienie konia nie było rewolucją. Było nią odkrycie jazdy wierzchem - twierdzi profesor David W. Anthony z Hartwick College w Oneonta w stanie Nowy Jork (USA). Jego zdaniem to właśnie wtedy stepy euroazjatyckie, które dotąd były naturalną barierą dla ludzi nieprzebytą stały się szlakiem wędrówek. Zdaniem niektórych naukowców to te wędrówki są odpowiedzialne za ekspansję języków indoeuropejskich. W pozostałościach kultury Botai odkryto, że zęby tamtejszych koni noszą ślady jakie zostawiają uprzęże konne do jazdy wierzchem. Z kolei kości nóg koni z Botai dowodzą, że tamtejsze konie były wykorzystywane do różnych celów. W ceramicznych garnkach odkryto ślady mleka. To wszystko świadczy o tym, że konie w Botai były już bardzo intensywnie wykorzystywane. Naukowcami kierował Alan Outram z Uniwersytetu w Exeter (Wielka Brytania). Badania sfinansowały: Britain's Natural Environment Research Council, British Academy oraz amerykańska Narodowa Fundacja Nauki. h.k.