Dlaczego szczupła talia jest atrakcyjna?

Talia jest najlepszym wskaźnikiem funkcjonowania hormonów. Gdy poziom hormonów męskich jest zbyt wysoki, organizm zaczyna gromadzić tłuszcz w okolicy brzucha, a nie bioder. Dzieje się tak na przykład u kobiet po menopauzie – stosunek talii do bioder zmienia się wtedy, przypominając męskie proporcje. Kłopoty z talią mają kobiety cierpiące na wielotorbielową chorobę jajników. Dwa szeroko zakrojone badania nad płodnością wykazały, że kobiety ze szczupłą talią łatwiej zachodzą w ciążę (w ich organizmie jest wyższe stężenie estrogenu). Dlatego właśnie takie kobiety wydają się mężczyznom bardziej atrakcyjne (podświadomie wyczuwają, że taka partnerka jest płodna). Wąska talia w większym stopniu decyduje o atrakcyjności niż biust – wykazał w swoich badaniach psycholog Devendra Sigha. Ale uwaga! Zbyt wąski obwód pasa bywa równie odpychający, jak zbyt duży. Najbardziej pożądane przez mężczyzn są kobiety o przeciętnej wadze i stosunku talii do obwodu bioder wynoszącym 0,7.

Czy nasze oczy zmieniają kolor wraz z wiekiem?

O kolorze naszych oczu decyduje pigment – melanina. Oczy, które mają dużo tego pigmentu w przedniej części tęczówki, w tkance łącznej zwanej stromą, są ciemniejsze, natomiast oczy zawierające mniej melaniny z reguły są jaśniejsze. Stężenie melaniny zazwyczaj nie zmienia się przez całe życie, jednak kilka czynników może trwale na nie wpłynąć. Należą do nich niektóre choroby oczu, takie jak jaskra barwnikowa. Niektóre leki na jaskrę mogą zmienić kolor oczu, zwiększając ilość pigmentu. Inne zaburzenie, zwane różnobarwnością tęczówki, polegające na tym, że oczy mają odmienny kolor, dotyczy około 1 proc. populacji i często jest powodowane urazami. Występuje ono np. u muzyka Davida Bowiego, który twierdzi, że w jego przypadku niejednakowy kolor oczu (jedno piwne, a drugie jasnoniebieskie) wynika z ciosu w twarz otrzymanego w dzieciństwie. No i poza tym istnieje jeszcze najczęstsza przyczyna – nasza stara znajoma, genetyka. Np. w badaniu przeprowadzonym w 1997 roku, obejmującym tysiące bliźniąt, wykazano, że u 10–15 proc. z nich występują stopniowe zmiany koloru oczu w wieku dojrzewania oraz w wieku dorosłym. U bliźniąt jednojajowych proces ten zachodzi w niemal identycznym tempie.

Jaki komputer wytrzyma ekstremalną wyprawę do amazońskiej dżungli?

Tylko przeciwpancerny! Takie są przenośne pecety amerykańskiej kompanii Ropermobile

Komputery z serii Switchback są przeznaczone dla tych, którzy muszą pracować w pyle, błocie i wodzie – dziennikarzy, wojska, lekarzy, a także ekstremalnych sportowców. Switchback wygląda nieco futurystycznie i przypomina laptopy z filmów science fiction – komputer ma specjalnie uszczelnioną i wzmocnioną obudowę ze stopów magnezu i twardych tworzyw sztucznych oraz ekran dotykowy. We wnętrzu tego dziwoląga kryje się procesor Intel Celeron, urządzenie ma 120 gigabajtów pamięci zewnętrznej i może współpracować z różnymi akcesoriami dodatkowymi: GPS, Wi-Fi i Bluetooth. Komputer imponuje wytrzymałością – wersja z dyskiem bez części ruchomych pracuje w temperaturach od minus 40 do plus 55 stopni Celsjusza (dane nie ulegają skasowaniu, nawet jeśli temperatura „Switchbacka” skoczy do 75 stopni) i wytrzymuje zrzucenie z wysokości 120 centymetrów.

Czy nastolatek może być dobrym królem?

Na tronach zasiadało wielu nieletnich, korony wkładano nawet na głowy niemowląt. Zazwyczaj władzę sprawowali za nich regenci; tak jak za naszego Władysława III Warneńczyka, który zasiadł na tronie w wieku lat 10 (w 1434 r.), rządził kardynał Zbigniew Oleśnicki. Do najsławniejszych nieletnich władców można zaliczyć faraona Tutanchamona (rządził od 1333 r. p.n.e., miał wtedy około 10 lat), rzymskich cesarzy Heliogabala (od 218 r. – 14 lat) i Aleksandra Sewera (od 222 r. – 14 lat), królów Karola XII (od 1697 r. – 15 lat), Henryka VI Lancastera (od 1422 r. – 9 miesięcy), Jakuba V Stuarta (od 1513 roku – 12 miesięcy). Jednak to my mamy najwięcej powodów do dumy i to dzięki małej dziewczynce. Była nią Jadwiga, córka Ludwika Andegaweńskiego i Elżbiety, księżniczki bośniackiej. Urodziła się prawdopodobnie 18 lutego 1374 roku. Po śmierci ojca to ją zaproszono na tron Polski. Miała zaledwie 10 lat, gdy arcybiskup gnieźnieński Bodzanta włożył na jej skronie ciężką koronę. Była ona ciężka dosłownie i w przenośni. Młoda dziewczyna musiała rozstać się z ukochanym, Wilhelmem Habsburgiem, i poślubić w wieku 12 lat starszego o 23 lata dzikiego niepiśmiennego Litwina. Była niezwykłą królową (a nawet królem); zasłynęła dzięki swojej mądrości, hojności i dobroci. Osobiście prowadziła rozmowy i korespondencję z Krzyżakami, spotkała się nawet we Włocławku z wielkim mistrzem Konradem von Jungingenem. Zwalczała wewnętrzne intrygi polityczne, współpracując z papieżem Urbanem VI i Bonifacym IX. Na swoim dworze skupiła elitę intelektualną, sama władała pięcioma językami. Jej też zawdzięczamy odnowienie Akademii Krakowskiej, na co przeznaczyła własne klejnoty. W jej grobowcu odnaleziono drewniane berło i imitację korony ze skóry! 8 czerwca 1997 roku Jan Paweł II, celebrując mszę na krakowskich błoniach, ogłosił Jadwigę świętą Kościoła katolickiego.

Warto podgrzewać namiętność ?

Warto! Trzeba tylko znaleźć sposoby rozbudzania emocji. Seksowna bielizna zawsze pomaga uwieść partnera

Ludzie zazwyczaj chętnie eksperymentują poza związkami i pozostają zahamowani w kontakcie z własnymi partnerami. W procesie tworzenia rodziny miłość fizyczna zostaje zazwyczaj odruchowo przykrojona. Tymczasem namiętność trzeba podgrzewać, bo z czasem stygnie – to zupełnie naturalny proces. „Miłość nigdy nie umiera śmiercią naturalną. Umiera, bo nie wiemy, jak uzupełnić jej źródło” – pisała Anais Nin. Małżeństwo eliminuje ryzyko, uwodzenie, nieprzyzwoitość, przekraczanie granic... „Takie podejście wyklucza seks powodowany całą gamą innych emocji: seks żartobliwy, seks ze złości, szybki seks, bezmyślny seks i seks niegrzeczny. Tak naprawdę eliminuje w zasadzie każdą okazję do seksu, jaka istnieje” – uważa terapeutka seksualna Dagmar O’Connor. Z badań „Zachowania seksualne Amerykanów”, opublikowanych w 2004 roku przez amerykańskie centrum badań opinii publicznej Uniwersytetu Chicago, wynika, że małżeństwa w USA kochają się średnio 66 razy w roku (przy czym statystyki znacznie zawyżają nowożeńcy), co daje średnią raz na tydzień. Nic dziwnego, że powstał cały przemysł przywracania żaru w małżeńskim łożu. Istnieje bowiem silny związek między częstym uprawianiem seksu i uznawaniem swojego związku za szczęśliwy. Nie wiadomo, czy szczęśliwe pary częściej uprawiają seks, czy częste stosunki sprawiają, że małżonkowie stają się szczęśliwsi. A może to kombinacja obu tych przypadków.