Sonda Messenger, która przeleciała w styczniu tego roku w pobliżu Merkurego dostarczyła najpierw dowodów na to, że na Merkurym istniały wulkany, a działalność wulkaniczna silnie kształtowała powierzchnię tej planety. Potem naukowcy wywnioskowali, że pole magnetyczne tej planety kształtowane jest w głównej mierze przez płaszcz, a sama planeta dość szybko kurczy się - prawdopodobnie wskutek stygnięcia jej jądra. Teraz - po analizie dostarczonych zdjęć ze spektrometru (Fast Imaging Plasma Spectrometer - FIPS) - wiadomo, że na Merkurym znajdują się duże ilości sodu, potasu i wapnia. Jest tam też woda, co naukowcy uważają za sensację.
- Nie znam nikogo, kto mówiłby wcześniej, że na Merkurym będzie woda - mówi Thomas Zurbuchen z zespołu naukowego sondy NASA Messenger.
Wszystkie te cząstki Messenger wykrył w egzosferze tej planety. Merkury nie ma atmosfery ze względu na bliską odległość od słońca. Zaś cząstki wykrywane przez urządzenia badawcze są podnoszone z jej powierzchni przez bombardujący ją wiatr słoneczny. Badania publikuje „Science”. h. k.