ZSRR przez Niemców – stał na czele Zarządu Zadań Specjalnych NKWD, nadzorował operacje na tyłach przeciwnika. Miał do swej dyspozycji Brygadę Specjalnego Przeznaczenia, złożoną z ok. 20 tys. mężczyzn i kobiet (w tym 2 tys. obcokrajowców, uchodźców politycznych – ideowych komunistów z różnych krajów). Wysyłano ich na tyły nieprzyjaciela.

ZIELONA LATARNIA

Jednym z dowódców takiej grupy był weteran NKWD Dymitrij Miedwiediew. Po wybuchu wojny do Moskwy przywieziono go z łagru. Teraz dostał gabinet na Łubiance. Był jednym z zaledwie kilku oficerów, którzy wiedzieli, jakie zadania będzie wykonywał Kuzniecow. „Już po pierwszym spotkaniu z Kuzniecowem zdumiało mnie jego zdecydowanie” – wspominał.

Mieli działać w okolicach Równego. To niewielkie miasto na polskich Kresach (45 tys. mieszkańców) po ataku Niemców na ZSRR zostało ogłoszone stolicą Ukrainy, rezydował w nim komisarz Rzeszy dla Ukrainy Erich Koch. Tutaj funkcjonowały instytucje wojskowe i cywilne stanowiące zaplecze dla frontu. Kuzniecow miał prowadzić wywiad, porywać oraz zabijać wysokich rangą niemieckich wojskowych.

Kuzniecow, w przeddzień wyruszenia na akcję, napisał do młodszego brata Wiktora: „Ofiary są nieuniknione. I chcę Ci otwarcie powiedzieć, że są bardzo małe szanse, abym wyszedł z tego. Właściwie w stu procentach jest pewne, że będę musiał poświęcić życie. Decyduję się na to z całkowitym spokojem i świadomie, ponieważ jestem głęboko przekonany, że walczę za świętą i słuszną sprawę”.

Nocą 25 sierpnia 1942 r. 150 kilometrów od Równego z radzieckiego samolotu wyskoczyło 13 spadochroniarzy. W składzie grupy, oprócz Nikołaja Graczowa, byli Ukraińcy oraz Bułgarzy, Jugosłowianie, Hiszpanie i Polacy. Czekał na nich oddział Miedwiediewa.