„Inkwizycja powstała, żeby zwalczać kataryzm, a można powiedzieć, że niektórzy katarzy uznawali każde narodziny za kolejne zwycięstwo szatana, co oznaczało, że byli oni bardziej skłonni tolerować akty seksualne nieprowadzące do poczęcia.

Dlatego oskarżenia templariuszy o zinstytucjonalizowaną sodomię mogły być nawiązaniem do wcześniejszych o sto lat oskarżeń pod adresem katarów” – dodaje Barber.

Przypomnijmy, że o sodomię oskarżano nawet papieża Bonifacego VIII podczas pośmiertnego procesu w latach 1310–1311.

Zeznania wymuszano torturami. Stosowano m.in. strappado – polegające na tym, że więźniowi zawiązywano ręce z tyłu liną, którą zarzucano na wysoko zawieszoną belkę, po czym spuszczano nieszczęśnika z dużej wysokości i wyrywano mu w ten sposób ręce. Templariuszom wkładano też stopy do ognia.

Zapisy zeznań templariuszy do dziś znajdują się w archiwach Watykanu. Analizowała je m.in. dr Barbara Frale, kustosz Archiwów Watykańskich. Zwróciła uwagę na jedno z oskarżeń stawianych templariuszom. Powszechnie znany był wówczas zwyczaj noszenia przez rycerzy lnianych sznurków, poświęconych wcześniej przy grobie Chrystusa. Zgodnie z tradycją nigdy nie mogli ich zdejmować. Oskarżyciele wykorzystali ten obyczaj, by udowodnić rycerzom herezję! Na torturach zakonnicy przyznawali się do pocierania sznurkami o przedmioty rzekomo diabelskiego pochodzenia.

PROCES POKAZOWY

Frale uważa, że papież Klemens V nie dał się nabrać na oskarżenia w procesie przygotowanym przez króla Francji i próbował ratować templariuszy. Do twierdzy w Chinon, gdzie był zamknięty m.in. Jakub z Molay, wysłał kardynałów, którzy wysłuchali wielkiego mistrza. Nie doszukali się zarzucanej templariuszom winy, dlatego rycerze otrzymali papieskie rozgrzeszenie i jedynie nakaz pokuty. Według Frale król Francji zaczął wtedy grozić Klemensowi V. Papież stanął więc przed dylematem: zgodzić się na zniszczenie templariuszy czy ryzykować destabilizację Kościoła. Zdecy-dował się poświęcić rycerzy Świątyni.

ECHA FRANCUSKIEGO PROCESU

  • Hiszpania – Król Aragonii aresztował templariuszy zgodnie z poleceniem papieża, ale część rycerzy zdołała się uratować w szeregach hiszpańskiego zakonu Calatrava. W 1317 r. król uzyskał zgodę na utworzenie zakonu Montesa, wzorowanego na zakonie Calatrava. W Kastylii i na Majorce aresztowania nastąpiły z opóźnieniem i nie stosowano wobec templariuszy tortur.
  • Portugalia – Król Dionizy nie dopuścił do wywiezienia z kraju ogromnego majątku zakonu, czego domagał się papież. Władca zarządził lokalny proces w Salamance, który oczyścił rycerzy z oskarżeń. Dionizy wysłał wtedy do nowego papieża Jana XXII dwóch emisariuszy, którzy przekonali go, by zgodził się na utworzenie w miejsce templariuszy czysto portugalskiego zgromadzenia – Zakonu Pana Naszego Jezusa Chrystusa, któremu przekazał dobra Zakonu Świątyni. Templariuszom pozwolono nawet na utrzymanie dotychczasowej pozycji w hierarchii.
  • Niemcy – Zwołano synod, żeby sądzić templariuszy, ale w ich obronie stanęli życzliwi im biskupi. Na ponownie zwołanym synodzie wydano wyrok uniewinniający.
  • Anglia – Król Edward II nie chciał uwierzyć w oskarżenia, ale po zapoznaniu się z bullą papieża (1307) zgodził się na aresztowania. Podczas śledztwa tylko kilku rycerzy przyznało się do winy. Nikogo nie torturowano.