Arches National Park w Utah (USA) słynie z niesamowitych skalnych łuków. Aby je zobaczyć zjeżdżają tam turyści z całego świata, a zdjęcia z niezwykłymi skalnymi mostami są pożądaną pamiątką. Teraz w Parku Narodowym Arches będzie mniej do zwiedzania. Jeden z największych i najczęściej fotografowanych łuków o nazwie Wall Arch runął w nocy z 4 na 5 sierpnia. Skały, które tworzyły naturalne przęsło oberwały się i spadły wprost na szlak zwany „Ogrodem diabła” zaraz za innym - równie słynnym - łukiem o nazwie Landscape Arch. Odłamki skalne całkowicie zablokowały popularny szlak turystyczny. Dwa dni po zdarzeniu pracownicy działu geologicznego Służby Parków Narodowych (National Park Service) oraz Służby Geologicznej Stanu Utah (Utah Geological Survey) sprawdzili miejsce katastrofy i wykonali dokumentację. Szlak na razie jest zamknięty i zostanie otwarty ponownie po usunięciu zagrożenia dla turystów. Wall Arch (ang. wall - ściana) został po raz pierwszy opisany i nazwany przez Lewisa T. McKinneya w 1948 roku. Jego rozpiętość wynosiła niespełna 22 metry, a wysokość ponad 10 metrów. Pod względem rozmiarów Wall Arch zajmował 12. miejsce na liście dwóch tysięcy łuków znanych w Parku Narodowym Arches. Przyczyną katastrofy była z pewnością postępująca erozja, dzięki której skalne łuki powstają od 150 milionów lat. Warstwy piaskowca o miąższości nawet kilkuset metrów wskutek naprężeń skorupy ziemskiej pękają. Te równoległe pęknięcia pogłębiają się i poszerzają w wyniku erozji i wietrzenia. Powstałe w ten sposób mury skalne poddawane są m. in. wietrzeniu mrozowemu. Piaskowiec eroduje i odpada, gdy wykruszają się całe jego płaty. Postępująca erozja tworzy w murach wgłębienia-nisze. Gdy wgłębienia z dwóch stron skalnego muru połączą się, tworzy się okno skalne. Dalsza erozja może doprowadzić do powstania łuku skalnego. Intensywne procesy destrukcyjne obserwowane w Parku Narodowym Arches trwają cały czas i dlatego jego pracownicy podkreślają, że łuki skalne to formy nietrwałe. Choć trudno to sobie wyobrazić, kiedyś wszystkie rozpadną się, a w jeszcze dalszej przyszłości zmienią w drobny piasek. Zapadnięcie się Wall Arch to również poważne ostrzeżenie dla turystów, a także dla wspinaczy, którzy często podejmują próby pokonania tych kamiennych mostów. Jak widać łuki skalne nieustannie zagrażają oderwaniem się odłamków, a nawet zawaleniem. h.k.