Trąd był bardzo powszechną chorobą w średniowiecznej Europie. Teraz naukowcy odkryli, dlaczego pod koniec średniowiecza ludzie nagle przestali na nią chorować.

Szacuje się, że w niektórych obszarach prawie jedna na 30 osób była zarażona trądem. Na początku XVI wieku, choroba niespodziewanie ustąpiła.

Biolodzy i archeolodzy zrekonstruowali genomy średniowiecznych szczepów Mycobacterium leprae, patogenu odpowiedzialnego za trąd, który pobrali z ciał wydobytych ze średniowiecznych grobowców. Wyniki badań, które opublikowano w czasopiśmie "Science", wyjaśniają, co spowodowało ustąpienie epidemii.

"Udało nam się odtworzyć genom bez użycia współczesnych szczepów jako podstawy" - powiedział jeden z autorów badania.

Wyniki badań pokazały, że genomy średniowiecznych szczepów są prawie takie same jak w przypadku współczesnych odmian. To doprowadziło naukowców do konkluzji, że choroba nie rozwinęła się na przestrzeni wieków, ale ludzie wykształcili odporność na nią.

Trąd jest chorobą, która towarzyszy ludzkości od najdawniejszych czasów. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z II–III tysiąclecia p.n.e. Na początku naszej ery trąd rozpowszechnił się w Europie. Wraz ze wzrostem liczby zachorowań w IV wieku n.e. pojawiły się pierwsze leprozoria, czyli kolonie dla trędowatych, w których byli oni izolowani od reszty społeczeństwa.