Medytacja transcendentalna stworzona przez Mahrishiego Mahesh Yogi  opiera się na prostej technice powtarzania określonego dźwięku lub mantry. Wcześniej wielokrotnie przeprowadzano badania dowodzące pozytywny wpływ medytacji na zdrowie. Nowe doświadczenie po raz pierwszy zademonstrowało jednak, że częste medytacje transcendentalne obniżają ryzyko schorzeń naczyniowo-sercowych.

W badaniu wzięło udział ponad 200 osób chorujących na zwężenie tętnicy wieńcowej. Choroba ta jest jednym z największych czynników ryzyka zawału i udaru mózgu. Ochotnicy, których przeciętny wiek wyniósł 59 lat, zostali losowo podzieleni na dwie grupy. Jedną z nich naukowcy poprosili o codzienne praktykowanie medytacji przez 15-20 minut pod kontrolą specjalistów. Druga grupa pozostała grupą kontrolną, przy czym obie grupy pacjentów poddawane były tradycyjnej terapii chorób naczyniowo-sercowych.

Po pięciu latach okazało się, że u regularnie medytujących ochotników ryzyko zawału mięśnia sercowego, udarów mózgu i śmiertelności uległo obniżeniu o 47% w porównaniu z grupą kontrolną (dla przykładu środki farmakologiczne obniżające ciśnienie redukują ryzyko zawału serca o 25-30%).

Naukowcy nie wiedzą jeszcze, co jest przyczyną takiej radykalnej poprawy, podkreślają jednak, że medytacja transcendentalna wpłynęła również na obniżenie ciśnienia krwi, będącego jednym z decydujących czynników powstawania podobnych schorzeń. "Udało nam się dowieść, że mózg może mieć bezpośredni wpływ na wyniki kliniczne"– powiedział autor badania Robert Schneider, prezentując wyniki doświadczenia podczas kolejnego zebrania American Heart Assiociation w Orlando. JSL

źródło: www.mcw.edu