Brytyjska firma QuinetiQ Group PLC chwali się pobiciem rekordu długości lotu bez pilota. Ultralekki bezzałogowy samolot zbudowany z włókna węglowego jest napędzany silnikami elektrycznymi, których zasilanie zapewniają ultracienkie ogniwa słoneczne. Panele mają grubość papieru, ale są wystarczająco skuteczne, aby dostarczać energii temu wyjątkowo sprawnemu urządzeniu. Samolot o nazwie Zephyr-6 to już kolejna generacja tego latającego laboratorium. Według przedstawicieli firmy Zephyr latał ponad trzy doby - dokładnie 83 godziny i 37 minut. To znacznie więcej niż wynosi oficjalny rekord pobity przez „Global Hawka” firmy Northrop Grumman w 2001 roku. W zeszłym roku Zephyr odbył przygotowawczy przelot, który trwał tylko 54 godziny. Niestety oba rekordy Zephyra pozostaną na razie nieoficjalnymi. Nie można ich uznać, bo 30 kilogramowy samolot nie startuje z nawierzchni pasa. Do lotu jest wypuszczany z ręki. Tak rozpoczęto rekordowy lot 28 lipca na poligonie na pustyni Sonora w Arizonie (US Army's Yuma Proving Ground, Arizona, USA). Sterowany autopilotem sprzężonym z satelitą Zephyr wzbił się na pułap 18 tysięcy metrów. W dzień ciąg zapewnia prąd z paneli słonecznych. Nocą za zasilanie odpowiadają akumulatory litowo-siarkowe produkowane przez firmę SION Power Inc. Przelot Zephyra oglądali amerykańscy i brytyjscy wojskowi, bo to brytyjskie Ministerstwo Obrony i amerykański Departament Obrony subsydiują ten projekt. Na razie Zephyr to jedynie egzemplarz testowy, który pomaga sprawdzić, czy zastosowana technologia sprawdzi się w praktyce. Jeżeli jednak Zephyr z fazy testów przejdzie do produkcji to stanie się z pewnością tanim i skutecznym samolotem bezzałogowym do obserwacji powierzchni ziemi, wspierania komunikacji w zastosowaniach wojskowych, bezpieczeństwa i cywilnych.