Pacjent trafił na stół profesora mając za sobą już dwa zawały, miał 61 lat i nie dawano mu wielkich szans. Nie tylko przetrwał operację, ale przez kolejne 30 lat mógł cieszyć się życiem, jak sam mówił "drugim życiem", które dostał od Religi. Osiem lat temu, podczas pogrzebu kardiochirurga, Żytkiewicz był obecny na ceremonii i powiedział dziennikarzom: "Ja byłem skazany na odejście, a on uratował mi życie."

Przeczytaj więcej o transplantologii i chirurgii: