Podczas brytyjskiego festiwalu nauki biolog Simon Watt ogłosił wyniki konkursu, który miał wyłonić największego brzydala - zwierzę, które stanie się maskotką nowo utworzonego stowarzyszenia na rzecz ochrony brzydkich zwierząt (Ugly Animal Preservation Society). 

Ideą nowego stowarzyszenia jest zwrócenie uwagi na fakt, że nie tylko słodkie i piękne zwierzęta zasługują na uwagę i ochronę. Jego członkowie chcą skupić się na takich "brzydactwach" jak m.in. ryba Psychrolutes marcidus czy żaba z nosem jak prosię i pokazać, że także one są ważne dla zachowania równowagi ekosystemów i bioróżnorodności. 

Paskudna ryba wygrała konkurs porażającą większością głosów. Nic dziwnego. Jej ciało jest jak bezkształtna galareta. To pozwala rybie pływać niemal bez wysiłku tuż nad dnem oceanu i jeść wszystko, co podpłynie przed jej głowę. Ryba nie jest dobrze poznana, głównie dlatego że żyje tysiące metrów pod wodą w środowisku, które może zmiażdżyć człowieka. Jest to jednak godny zwycięzca konkursu.