Doświadczenia psychologiczne są najbardziej szalone ze wszystkich, jakie przeprowadzają naukowcy – psychologowie często sami aranżują niezwykłe sytuacje lub zdarzenia, a ich inwencję ogranicza jedynie wyobraźnia.

Eksperyment 1. „Jedzcie popcorn” i „Pijcie coca-colę”

„Bomba atomowa psychologii” – tak nazwano eksperyment Jamesa Vicarego, amerykańskiego badacza rynku, o przekazie podprogowym. 12 września 1957 roku Vicary zaprosił dziennikarzy na pokaz krótkiego filmu o rybie, w trakcie którego specjalny projektor co pięć sekund wyświetlał napis „Pijcie coca-colę”, pojawiający się na 1/3000 s – czyli niemożliwy do zarejestrowania dla ludzkiego oka i świadomości. Badacz twierdził, że taki sam eksperyment przeprowadził w Fort Lee w stanie New Jersey w grupie 45699 widzów, którzy przychodzili na seanse w ciągu 6 tygodni. Ich podświadomość była karmiona dwoma poleceniami: „Jedzcie popcorn” i „Pijcie coca-colę”. Zdaniem naukowca sprzedaż coca-coli w foyer kina wzrosła o 18,1 proc., a popcornu o 57 proc.

Opinia publiczna była wstrząśnięta i przerażona. Skoro można namówić ludzi, by zjedli popcorn, to co powstrzyma przed nakłonieniem ich do zabijania, kradzieży, zmiany poglądów, uwierzenia w nowe idee? Teorie spiskowe podsycały media i znane osobistości, takie jak pisarz Aldous Huxley, który przestrzegał przed „zatrważającym niebezpieczeństwem” wynikającym z podprogowych przekazów. „New Yorker” napisał, że „do umysłu ludzkiego włamano się i bezprawnie wkroczono”. Eksperymentem zainteresowało się również CIA. Po tym jak senatorowie kilkakrotnie interpelowali w tej sprawie, Vicary udał się w styczniu 1958 roku do Waszyngtonu pokazać stworzone przez siebie marketingowe sztuczki politykom. „The New York Times” napisał, że wielu z nich było rozczarowanych brakiem ochoty na popcorn, a jedyną reakcją była wypowiedź republikańskiego senatora: „chyba zjadłbym hot-doga”, która nie miała żadnego związku z przekazem podprogowym. Od tamtego czasu wielokrotnie próbowano powtórzyć eksperyment Vicarego... bez skutku.

W końcu w 1962 roku James Vicary przyznał się do oszustwa. Oznajmił, że jego metoda nie przyniosła żadnych mierzalnych efektów. Faktycznie korzystał ze specjalnego projektora, ale nie udało mu się udokumentować realnego wpływu reklam podprogowych na zachowania widzów. Poza tym w maleńkiej sali kinowej Fort Lee w ciągu sześciu tygodni nie zmieściłoby się na pokazach 45699 widzów. Pomimo że cały eksperyment okazał się fiaskiem, do dziś funkcjonuje w świadomości społecznej jako dowód na możliwość podprogowego wpływania na ludzkie zachowania. W 2000 roku podczas kampanii wyborczej w USA, w trakcie programu George’a W. Busha na ekranie telewizorów pojawiało się niewidoczne dla widzów słowo RATS (szczury), gdy ten mówił o demokratach. Producent spotu tłumaczył się, że chciał po prostu uwypuklić słowo BUREAUCRATS (biurokraci) – jednak jest to pokłosie eksperymentu sprzed 50 lat, który tak naprawdę wcale nie został przeprowadzony...