Kodeks dobrych praktyk wydawców prasy: „Prowokacja dziennikarska może być przeprowadzona tylko wtedy, gdy przemawia za tym ważny interes publiczny, a nieskuteczne okażą się inne środki dziennikarskie, i tylko za wiedzą redaktora naczelnego. Jeżeli prowokacja może zagrozić życiu lub zdrowiu, wskazane jest jej prowadzenie za wiedzą policji lub prokuratury”. |
W grudniu 2007 roku psycholog Tomasz Witkowski, pod pseudonimem Renata Aulagnier, opublikował na łamach psychologicznego czasopisma „Charaktery” artykuł „Wiedza prosto z pola”, opisujący nową fantastyczną psychoterapię. „Artykuł zawiera same kłamstwa i fantazje, niemające absolutnie żadnych podstaw naukowych” – twierdzi Witkowski na swojej stronie internetowej. „Chciałem wykazać, że można wprowadzić do obiegu i rozpropagować kompletną bzdurę, a w konsekwencji pewnie i zarabiać na niej pieniądze, szkodząc innym”. Podaje również przepis na udaną mistyfikację. „Swój artykuł sporządziłem według najprostszego przepisu »kuchennego «: weź ciekawy news; dodaj do niego obietnicę w rodzaju »cudowny lek« i okraś to wszystko jak największą ilością faktów »naukowych «”.
Witkowski rzucił rękawicę redakcji „Charakterów”, a samozwańcza Armia Batuty sprowokowała Wikipedię – internetową encyklopedię, redagowaną przez internautów. Stworzone przez nich hasło: Henryk Batuta („komunista i wróg Polski”) nie wadziło nikomu przez ponad rok. Było nie tylko fikcyjne hasło, ale również zdjęcie fikcyjnej ulicy Henryka Batuty. Wykreowana postać zaczęła żyć własnym życiem nawet po tym, jak została skasowana w encyklopedii. Armia Batuty chciała w ten sposób uzmysłowić, że nie zastanawiamy się nad nazwami ulic, przy których mieszkamy, tymczasem wiele z nich jest wciąż niewłaściwych.
Możesz dodać ten artykuł do listy swoich ulubionych artykułów.
W zyciu to manipulacja tez jest gora czyz nie?
Manipulacja jest wszędzie,nawet w zwykłym sklepiku.Towar postawiony na ladzie pójdzie szybciej niż taki który stoi gdzieś dalej.
Copyright 2008 Gruner + Jahr Polska