Dlaczego popełniamy głupie błędy. Nie uczymy się?

Kazimierz Pytko

Reportażysta, podróżnik. Współpracownik "Focusa" i "Focusa Historii". Laureat Nagrody Kisiela.

Średni iloraz inteligencji rośnie co 10 lat o trzy punkty. Skoro jesteśmy coraz bystrzejsi, powinniśmy popełniać mniej błędów niż nasi rodzice i dziadkowie. Jednak tak się nie dzieje. Dlaczego?

o nie miało prawa się zdarzyć. A jednak na perfekcyjnie przygotowanej, oglądanej przez cały świat ceremonii wręczenia Oscarów pomylono koperty i wręczono statuetkę za najlepszy film nie temu, komu należało. Jeśli takie błędy popełniają najlepsi, trudno się dziwić, że również nam ciągle przytrafiają się sytuacje, po których wzdychamy: jaki ja byłem głupi, czemu to zrobiłem? Czy istnieje sposób na uniknięcie bolesnych wpadek?

Za wolno myślimy

Gdy słyszę za plecami huk, nie zastanawiam się, czy to petarda, wystrzał, odgłos spadającego przedmiotu. Odruchowo odskakuję i dopiero potem oglądam się za siebie, by sprawdzić, co się stało. Na zagrożenie – rzeczywiste lub nie – reaguję, zanim zdążę je ocenić. Dla naszych praprzodków taka kolejność była sprawą życia i śmierci. Dziś żyjemy w zupełnie innych warunkach, ale zachowaliśmy cechy i predyspozycje, w które wyposażyła nas natura. „Naszymi emocjami kierują struktury mózgu, które ewolucja ukształtowała wcześniej niż ośrodki odpowiedzialne za racjonalne myślenie – wyjaśnia prof. Bogusław Pawłowski, antropolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – W sytuacjach wymagających szybkiego podjęcia decyzji te struktury dokonują tego jakby za nas. Dopiero później włączają się ośrodki odpowiedzialne za logiczne myślenie, które tę decyzję racjonalizują i uzasadniają”. Związek między rozumem a emocjami w obrazowy sposób przedstawił amerykański psycholog społeczny Jonathan Haidt. Racjonalną stronę naszej natury porównał do jeźdźca, emocjonalną i nieświadomą – do słonia. Jeździec jest przekonany, że kieruje potężnym zwierzęciem, ale to złudzenie. Bo z reguły jedynie zatwierdza to, co wcześniej zrobił słoń. Pod wpływem emocji wypowiadamy słowa, które psują układy w pracy i domu, wydajemy pieniądze na zbędne zakupy, dokonujemy niepotrzebnych wpisów na Facebooku i Twitterze.

Potem przepraszamy, szukamy usprawiedliwień, żałujemy, kasujemy wpisy. W ten sposób „jeździec” naprawia błędy popełnione przez „słonia”. Czy mógł im zapobiec? Tylko w niewielkim stopniu, bo nie zmienimy ukształtowanych przez ewolucje zasad działania mózgu, które zapewniały przetrwanie.

  • Kategoria: Człowiek
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze