Szarańcza w starożytności była jedną z największych plag ludzkości. Od kiedy człowiek przeszedł na osiadły tryb życia i zaczął uprawiać ziemię stanowiła największe zagrożenie dla jego plonów obok klęsk powodzi, suszy i masowego pojawu innych szkodników zwłaszcza gryzoni.
Opisy masowego pojawu szarańczy na polach uprawnych pojawiają sie już w Bibli. Metody walki z szarańczą niewiele zmieniły się od czasów starożytnych. Ludzie walczą z nią ogniem,wyłapują i zabijają miliony owadów. Okadzają dymem pola i spichlerze, ale niewiele to pomaga.
Owady są liczne i żarłoczne. Zjadają dosłownie wszystko pozostawiając za sobą gołą ziemię. Oblicza się że stado szarańczy zjada więcej niż codziennie wszyscy ludzie na kuli ziemskiej. W okresie masowego pojawu szarańczy przypada około 16.000 tych owadów na metr kwadratowy. W czasie nalotu szarańczy ludzie zamykają się w domach. Nalot szarańczy trwa zazwyczaj kilka dni. Szarańcza wędruje zwykle za chmurami burzowymi które niosą deszcz. Tam gdzie spadną obfite deszcze wyrasta świeża trawa i plony na polach stół obfitości dla tych owadów. Szarańcza, która występowała kiedyś na naszych ziemiach, dziś jest jedną z większych klęsk w Afryce i Azji. Zagrożony jest nią zwłaszcza kontynent afrykański. Szarańcza znajduje tam doskonałe warunki dla swego rozwoju. Stałe miejsce jej występowania to półsuche obszary Sahelu na pograniczu Sahary i wilgotniejszych regionów. Tam lęgną się ich wielomiliardowe stada.
Sprawa z początku nie wydaje się groźna. Samica składa do ziemi około 80 jajeczek. Okres wylęgu trwa około 6 tygodni. Owad przechodzi stadium larwy i poczwarki zanim przeobrazi się w dorosłego osobnika. Szarańczaki są spokrewnione z naszymi konikami polnymi i należą do rzędu prostoskrzydłych. Podobnie jak one w rozproszeniu nie stanowią większego zagrożenia. Deszcze w okolicach półpustynnych padają rzadko, ale co kilka lat zdarzają się obfite opady. Wyrasta wtedy świeża trawa na której żerują szarańczaki. Zaczyna ich gwałtownie przybywać z powodu obfitości pokarmu. Przechodzą przyspieszony okres rozwoju. O ile w zwykłych latach pojawiają się jedno,dwa pokolenia o tyle gdy spadną obfite deszcze może pojawić się ich dziesięć. Co więcej każde następne pokolenie jest liczniejsze od poprzedniego. Samice składają do ziemi więcej jajeczek. Skraca się stadium larwy i zupełnie zanika stadium poczwarki. Owad dorosły pojawia się już po paru dniach. Owady żyją w takim zagęszczeniu że zaczynają się wzajemnie dotykać.
Naukowcy ustalili że instynkt do wędrówki jest u szarańczaków wrodzony. Wywołuje go pewna substancja zawarta w pienistej otoczce w, której samice składają swoje jaja. Przechodzi ona później na skórę owada gdy ten wydostaje się z jaja. Larwy zwykle zjadają otoczkę i osłonki jaja po wykluciu więc ta substancja trafia do ich ciała. Dziedziczy ją dorosły owad. W normalnych warunkach nie wywołuje ona reakcji, jednak gdy owady zaczynają się wzajemnie dotykać jest inaczej. Uaktywnieniu ulega pewien nerw blokujący działanie określonych genów. Owady stają się podatne na wspomnianą substancję, która wywołuje u nich nieprzepartą chęć do wędrówki. Ustalono że instynkt do wędrówki powoduje u owadów dotykanie się tylnymi odnóżami. Owady przygotowujące się do wędrówki doznają różnych zmian przystosowawczych. Stają się większe, zanika ich brunatna barwa a pojawia się zielona, wyrastają im skrzydła.Teraz stado szarańczy czeka tylko na deszcz. Gdy się nie pojawi w najbliższym czasie stado szarańczy ginie po zjedzeniu całej dostępnej roślinności w okolicy.
Opady deszczu czy nawet pojawienie się chmur burzowych jest sygnałem do wędrówki dla tych owadów. Szarańcza wyczuje deszcz nawet z odległości kilkuset kilometrów. Miliardowe stado w postaci ogromnego roju podrywa się do lotu i zjawia się tam już po paru godzinach. Szarańcza zjada wszelką roślinność pozostawiając gołą ziemię po czym przenosi się w inne miejsce często znów odległe o setki kilometrów. Tam gdzie się pojawia w półsuchej okolicy plama zieleni natychmiast zjawia się szarańcza i zjada całą roślinność. Nie ma przed nią żadnej obrony.Ludzie niszczą stada szarańczy ogniem, przysypując ziemią, rozdeptując tysiące owadów, ale na niewiele to się zdaje w sytuacji gdy są ich miliardy. Ich martwe ciała są wykorzystywane jako nawóz na polach.
Pojawienie się stada szarańczy powoduje wzrost liczebności tych gatunków ptaków, które żywią się tymi owadami. Są wśrod nich również nasze bociany, które na zimę odlatują do Afryki. Ptaki korzystają z tego źródła pokarmu przez dłuższy czas. Dobrze odżywione mogą mieć liczniejsze i zdrowsze potomstwo. Ludziom przybywa skrzydlatych sprzymierzeńców, ale ptaki nie są w stanie zlikwidować ani nawet ograniczyć ogromnych stad szarańczy. Podobnie jak nie są w stanie tego dokonać pojawiające się wśrod tych owadów, pasożyty i grzyby. Na szarańczę nie pomaga ani woda, ani ogień , ani modlitwa , ani zaklęcia, czary czy odczynianie uroków bo i takie metody się stosuje. W walce z szarańczą najskuteczniejszą bronią są pestycydy rozsiewane na polach, ale oprócz szarańczy giną tysiące pożytecznych owadów a także ptaków, które właśnie żywią się szarańczą. Ponadto sama żywność na polach spryskana środkami chemicznymi
po przetworzeniu często nie nadaje się do spożycia. Wywołuje ona choroby u miejscowej ludności i wysoką śmiertelność.
Ostatnio pewną nadzieję budzi metoda nad którą pracują naukowcy. Chodzi o to aby szarańcza nie mogła wędrować ani tworzyć wielomiliardowych stad. Pozostając w rozproszeniu i niewielkiej liczbie nie wyrządza ona większych strat w rolnictwie. Chcą to osiągnąć blokując geny, które po uaktywnieniu przez substancję białkową powodują u owadów instynkt do odbywania dalekich wędrówek i masowy rozród.W tym celu badają skład chemiczny substancji białkowej i jej działanie na poszczególne geny. Substancja ta jak wiadomo jest produkowana przez owady i przenoszona na ich potomstwo. Gdyby poznać jej działanie można by ją zneutralizować. Badania są w toku ale pełny sukces wydaje się odległy.
Człowiekowi udało się chyba przez przypadek wyniszczyć pewien gatunek szarańczy. Chodzi o tak zwaną szarańczę z Gór Skalistych, która do połowy XIX wieku występowała masowo w Ameryce Północnej. Ostatni wielki nalot tej szarańczy miał miejsce w 1875 roku. Szarańcza pojawiła się wtedy w Teksasie i rozprzestrzeniła na cały obszar środkowych Stanow Zjednoczonych. Chmura szarańczy miała długość 3000 kilometrów i zawierała tryliony owadów. Dosłownie przykryła większość obszarów Stanów Zjednoczonych od Teksasu i Luizjany do Północnej Dakoty , Wyoming i Montany. Jej masowy pojaw był związany z osadnictwem i rozwojem rolnictwa na tak zwanym Dzikim Zachodzie. Masy owadów zjadły wszystkie plony na polach, sprzęt i narzędzia
gospodarskie a nawet domy osadników, jeśli ich dachy były pokryte strzechą. Ludzie zamykali się w domach, uszczelniali okna i drzwi, ale na niewiele to pomogło. Owady właziły do mieszkań, pokrywały swoimi ciałami podłogi ściany i sufit. Zgłodniałe wchodziły ludziom pod ubrania, pchały się do uszu i nosa. Nie można było jeść ani spać przez wiele dni. Potem szarańcza zniknęła pozostawiając po sobie gołą ziemię. Zniknęła tak nagle jak się pojawiła i nie widziano jej już nigdy więcej. Jej tajemnicze zniknięcie było do niedawna zagadką dla naukowców. Ludzie tymczasem liczyli straty. Nalot ogromnego stada szarańczy wędrownej w 1875 roku w Stanach Zjednoczonych spowodował straty obliczane na 116 miliardów ówczesnych dolarów. Była to ogromna suma. Naukowcy jednak nadal zastanawiali się nad jej tajemniczym zniknięciem. Część ogromnego stada szarańczy z 1875 roku została zaniesiona wiatrami w Góry Skaliste gdzie wyginęła z powodu mrozu panującego na tych wysokościach. Znaleziono wiele ciał martwych owadów wmrożonych w lodowce. Ich badania nie dały jednak żadnego rezultatu.
Początkowo podejrzewano że zgubę szarańczy mogły przynieść pasożyty, grzyby lub jakaś tajemnicza epidemia wywołana przez nieznane nauce wirusy. Potem sądzono że musi istnieć jakiś związek między szarańczą a ogromnymi stadami bizonów. W Ameryce Północnej żyło w połowie XIX wieku 60 milionów bizonów. Stanowiły one główne źródło pożywienia dla plemion indiańskich zamieszkujących prerie środkowego zachodu. Chcąc pozbyć się Indian zabijano setki tysięcy tych zwierząt. W latach 1868-1872 zabito w Stanach Zjednoczonych 30 milionów bizonów. Tam gdzie żyją bizony rośnie świeża trawa gdyż zwierzęta te użyźniają swoimi odchodami ziemię. Sprzyja to szarańczy. Ponadto bizony spulchniają racicami ziemię co rownież sprzyja rozwojowi szarańczy gdyż ich larwy łatwiej wydostają się z ziemi. W czasach gdy zniknęła szarańcza z Gór Skalistych w Ameryce Północnej nie żyło więcej niż 1000 bizonów. Bizony
zniknęły ale ich miejsce zajęły wielotysięczne stada bydła sprowadzonego przez europejskich osadników. Bydło podobnie jak bizony użyźnia odchodami ziemię i spulchnia ją swoimi racicami. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Należało szukać innego rozwiązania. W końcu naukowcy wpadli na właściwy trop. Wszystko wskazuje na to że do zguby szarańczy z Gór Skalistych przyczynili się rolnicy. Ulubionym miejscem składania jaj przez szarańczę są podmokłe i zalesione tereny dolin rzecznych. W latach sześćdziesiątych XIX wieku wybuchła gorączka złota na obszarach środkowego zachodu Stanów Zjednoczonych. Nad rzekami zaczęły powstawać liczne kopalnie złota i srebra. Przybyło wielu poszukiwaczy złota. Wzrosły ceny żywności. Rolnicy zaopatrywali w żywność poszukiwaczy złota i górników. Chcąc uzyskać jak najwięcej za swoje plony zwiększali areały upraw. Wykorzystywali pod uprawę nawet te tereny, których dawniej
unikali z uwagi na klimat, zbyt ubogie gleby lub dużą ilość komarów roznoszących malarię. Zaorali także tereny dolin rzecznych niszcząc przy okazji miliony jaj szarańczy z 1875 roku. Następne pokolenie już się z nich nie wykluło. Taki był koniec szarańczy z Gór Skalistych.
Powstaje pytanie dlaczego tak prostego sposobu zwalczania szarańczy nie można przenieść na grunt afrykański? Głównie dlatego że w miejscach gdzie lęgnie się szarańcza toczą się wojny i konflikty zbrojne. Wiele terenów jest zaminowanych. Ponadto na większości tych obszarów przez większą część roku panuje susza i nie może tam rozwijać się rolnictwo. Czy jednak szarańcza z Gór Skalistych wyginęła całkowicie? W latach siedemdziesiątych XIX wieku istniał w pobliżu Gór Skalistych obszar na który osadnicy nie mieli wstępu. To Park Narodowy Yellowstone utworzony w 1872 roku. Znajdują się tu liczne zalesione doliny rzeczne ,ulubione miejsca gdzie szarańcza składa jaja. Jeśli szarańcza z Gór Skalistych gdzieś przetrwała to chyba tylko tutaj. Naukowcy wielokrotnie spotykali na terenie parku owady przypominające szarańczaki. Były to pojedyncze egzeplarze i nie ma pewności czy badacze nie pomylili ich ze zwykłymi konikami polnymi. Ostatni nalot szarańczy w Stanach Zjednoczonych miał miejsce w 1875 roku. Od tej pory minęło ponad 100 lat i szarańcza nie pojawiła się. Miejmy więc nadzieję że nie pojawi się już nigdy więcej.
Możesz dodać tę publikację do listy swoich ulubionych publikacji.
Ciekawa pod warunkiem, że własna :)
Bardzo ciekawa publikacja, dla tych, którzy czują niedosyt po przecztaniu mogą zajrzeć jeszcze tutaj: http://nauka.wp.pl/title,Szarancza-przystepuje-do-ataku-pod-wplywem-serotoniny,wid,10802016,wiadomosc.html?ticaid=17c66 Pozddrawiam
Copyright 2008 Gruner + Jahr Polska