Focus.pl

Formularz logowania
Formularz wyszukiwania
  1. szukaj
  1. Newsy
  2. Foto
  3. Video
  4. Rozrywka
  5. Gadżety
  6. Warto wiedzieć
  7. Magazyn
  8. Jak to działa
  9. Forum
Zamek Gaillard, niegdyś niezdobyta siedziba króla Ryszarda Lwie Serce, dziś stał się celem wypraw botaników, którzy znajdują tam rośliny niespotykane we Francji.

Wielki, piękny i potężny - dokładnie taki, jak jego twórca. Zamek Gaillard (Château-Gaillard), zwany także Château de la Roche - Skalistym Zamkiem, znajdujący się nieopodal francuskiego miasta Les Andelys, w departamencie Eure, został wzniesiony przez Ryszarda Lwie Serce (1157 - 1199), króla Anglii oraz księcia Normandii i Akwitanii. Chyba nie można sobie wyobrazić bardziej romantycznego miejsca, scenerii wręcz idealnej dla historii o wielkich czynach rycerskich od wieków opiewanych przez słynnych pisarzy i poetów.

Ojciec i jego córka

Król Ryszard długo szukał odpowiedniego miejsca, gdzie mógłby zbudować swój zamek. Chciał zachwycić ówczesnego króla Francji, Filipa Augusta, którego terytoria były oddalone o niecałe 10 kilometrów. Zamek miał być również fortecą, która miałaby powstrzymać francuskiego władcę przed inwazją na Normandię króla Ryszarda. Lwie Serce bardzo długo i rozważnie wybierał miejsce na jego budowę, decydując się w końcu na strome zbocza nad jednym z meandrów Sekwany. Skalisty klif, na którym powstał zamek idealnie chronił go przed atakami nieprzyjaciół, którzy mogli dostać się do niego jedynie od strony pobliskiego płaskowyżu, na którym jednak byli doskonale widoczni, zwłaszcza z wzniesionego na wierzchołku skały donżonu.

Źródła historyczne potwierdzają, że cały kompleks zbudowano zaledwie w rok (1197 - 1198). Kiedy budowla wykonana rękami sześciu tysięcy robotników była gotowa, Ryszard Lwie Serce miał ponoć wykrzyknąć: - Jaka ona piękna, ta moja jednoroczna córka! Co za dobrze ufortyfikowany zamek!

Słowo gaillard oznacza właśnie "mocny, trudny do zdobycia" i bardzo dobrze oddaje charakter fortecy. Ma ona bowiem podwójny wał obronny - pierwszy mur, o kształcie trójkąta, wzmocniony jest pięcioma wieżami i otoczony głęboką na 12 metrów fosą. Jeśli przeciwnikowi udało się go pokonać, napotykał na drugi mur, jeszcze wyższy i z jeszcze głębszym rowem. Wielkim nowatorstwem w tamtych czasach był pomysł samego króla Ryszarda, aby ściany zamku nie były gładkie, lecz miały małe, wąskie otwory na strzelnice. Poza tym, dzięki okrągłemu kształtowi forteca nie miała żadnych wystających i przez to gorzej chronionych narożników, była więc mniej narażona na ostrzał. Oba mury obronne, każdy o grubości 2 metrów, połączone były wyciosanym w skale mostem.

Nie ma nic gorszego dla rodzica niż patrzeć na śmierć swojego dziecka, więc szczęśliwie dla Ryszarda Lwie Serce, który zmarł w kwietniu 1199 roku, nie widział on jak francuski król Filip August zdobywa zamek i podpala go. Filip August próbował atakować Château-Gaillard już wcześniej, ale Ryszard skutecznie odpierał jego inwazje. Do historii przeszła słynna wymiana zdań między dwoma monarchami - Filip August ogłosił, że "nawet jeśli jej mury będą z żelaza, on i tak ją zdobędzie", na co Lwie Serce odparł, że "nawet jeśli jej mury będą z masła, on i tak ją obroni".


Niepotrzebne brzuchy

Podczas oblężenia, w zimie 1203 - 1204 roku miał miejsce tragiczny epizod - w zamku otoczonym przez wrogą armię było coraz mniej jedzenia i na nic zdało się radykalne zmniejszenie racji żywności. W zamku Château-Gaillard ukryło się ponad 1700 mieszkańców okolicznych wiosek i miasta Les Aldenys. Zaopatrzenia miało wystarczyć na rok, pod warunkiem, że będzie z niego korzystać tylko ludność z zamku. W obliczu głodu dowodzący Roger de Lascy zadecydował, że w warowni mogą zostać tylko ludzie zdolni do jej obrony, a wszystkich pozostałych kazał wyrzucić poza mury, nazywając ich "niepotrzebnymi brzuchami". Głodni i zmarznięci z powodu ostrej zimy, odrzuceni przez oba obozy, umierali pod murami zamku, który miał być ich azylem, a okazał się grobem.

Wczesną wiosną 1204 roku Filipowi Augustowi udało się wybudować drogę do pierwszego muru obronnego. Plan był taki, aby przetransportować nią drewniane belki i ziemię, potrzebne do zasypania fosy. Gdy się to udało, jego żołnierze podkopali wieże i podłożyli pod nie ogień - umocnienia runęły, a przeciwnicy przedostali się do głównego zamku. 6 marca 1204 roku ogłoszono oficjalne poddanie. Niedługo po tym nastąpiła także kapitulacja Rouen, a ostatnia przeszkoda na drodze zjednoczenia Normandii i reszty Francji została usunięta. Filip August, zdając sobie sprawę z dużego znaczenia strategicznego fortecy, przystąpił do jej odbudowy, a potem ustanowił w niej garnizon. Od tej pory Château-Gaillard pojawia się w XIII- i XIV-wiecznych kronikach jako siedziba wojska i więzienie. Zamek odegrał też bardzo ważną rolę w czasie Wojny Stuletniej, wiele razy skutecznie odpierając ataki Anglików.

Gratka dla botaników

W XVI wieku rozwinęła się artyleria, zmieniły się sposoby walki i zamek podupadł. Ostatecznie kres jego żywotowi położyli Henryk IV oraz kardynał Richelieu pod koniec XVI wieku, burząc go i pozwalając mnichom zabrać pozostałe kamienie i gruzy na odbudowę opactw. Dziś zamek przyciąga nie tylko miłośników historii, archeologii i średniowiecznych legend, lecz także botaników - w promieniu kilku kilometrów rosną niespotykane we Francji gatunki roślin. Zostały przywiezione ze wschodu w czasie wypraw krzyżowych i przez stulecia aklimatyzowały się i rozprzestrzeniały w tej okolicy.

Barbara Szlachta