Czy oznacza to więc, że diety nie mają żadnego sensu? Skądże znowu – mówią uczeni. Odpowiednio dobrany jadłospis – bazujący z reguły na diecie śródziemnomorskiej – obniża ryzyko zachorowania na wiele chorób i pomaga utrzymać wysoką sprawność intelektualną. Nawet jeśli stosujemy jakiś system żywienia tylko doraźnie, może on pozytywnie zmienić nasze nawyki – np. oduczyć objadania się białym pieczywem czy ziemniakami. Dlatego lekarze polecają stosowanie takich diet jak strefowa (Zone) czy South Beach. Nie należy tylko oczekiwać, że dzięki nim uda nam się na stałe pozbyć nadmiaru „kochanego ciała”.
Przywykliśmy do myślenia o tkance tłuszczowej przede wszystkim jako o wielkim magazynie energii. Zdajemy sobie też sprawę z tego, że częściowo zabezpiecza nas ona przed zimnem i otacza niektóre nasze narządy warstwą chroniącą przed urazami. Dopiero w ciągu ostatnich lat okazało się, że nie docenialiśmy naszego tłuszczu. „To po prostu osobny narząd. Powinniśmy traktować go np. jak wątrobę” – wyjaśnia Simon Coppack z Royal London Medical School. Jest to co prawda narząd nietypowy, bo rozsiany po całym organizmie, ale jego łączna masa sprawia, że jest zarazem jednym z największych w naszym ciele. Z badań wynika, że komórki tłuszczowe biorą aktywny udział w gospodarce hormonalnej naszego ciała, wydzielaniu substancji regulujących apetyt oraz tych, wpływających na pracę układu odpornościowego. Niestety, tkanka tłuszczowa może się rozrastać niemal bez ograniczeń. Gdy jej komórki są nadmiernie przeładowane tłuszczem, zaburzeniu ulega produkcja hormonów i mediatorów immunologicznych, a to prowadzi w prostej linii do wszystkich negatywnych konsekwencji otyłości: cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia, zwiększonego ryzyka zachorowania na raka, zaburzeń płodności i potencji itd. Co ciekawe, nie każdy tłuszcz wywiera tak zły wpływ na organizm. Ten, który znajduje się pod skórą, nawet u ludzi bardzo otyłych jest stosunkowo mało „toksyczny”. Co innego otaczająca nasze narządy tzw. trzewna tkanka tłuszczowa – bogato ukrwiona i unerwiona, a więc bardziej aktywna metabolicznie. Naukowcy twierdzą, że to właśnie ona odpowiada za choroby związane z otyłością i mają na to dowody: częstsze zachorowania u osób z sylwetką typu „jabłka” (duży brzuch) niż „gruszki” (nadmiar tłuszczu w okolicy ud i pośladków), a także brak poprawy stanu zdrowia u ludzi otyłych poddanych zabiegowi liposukcji, który dotyczy wyłącznie tłuszczu podskórnego.
Jan Stradowski
Możesz dodać ten artykuł do listy swoich ulubionych artykułów.
A może by tak troche ruchu?
Powinno się zmniejszyć w diecie zawartość tłuszczów zwierzęcych i węglowodanów, jeść regularne posiłki. No i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Ja taka dietą się odchudziłam. Więc nie wszystkie diety to fikcja
No chyba, ze mówiły o diecie :10 dni o wodzie z cytryną i jakimś pieprzem( nie pamiętam nazwy). Ale to raczej podchodzi po głodówkę.
Moim zdaniem ludzie, którzy chcą schudnąć powinni posiadać znajomość podstawowych zasad zdrowego odżywiania. Część z nas nie ma odpowiedniej wiedzy i wpada w pułapki "cudownych" diet, po których chudniemy spalając mięśnie i tracąc wodę z organizmu. W Polsce powinny powstać odpowiednie instytucje, szerzące ten rodzaj edukacji(szczególnie w mniejszych miastach i wsiach, gdzie wiedza na ten temat jest znikoma). Niemożliwym jest, aby jedząc pokarmy bogate w nasycone tłuszcze, do tego wysoko przetworzone "fałdki" zaczęły znikać. Dobrym pomysłem byłoby również powstanie właśnie na tym portalu, artykułu zaznajamiającego czytelników z odpowiednio dobraną i skomponowaną dietą. Często zaglądają tu osoby poszukujące ciekawostek naukowych, jakkolwiek po przeczytaniu takiego artykułu, być może zaczną szerzyć wiedzę o prawidłowym odżywianiu w swoim otoczeniu. W ten sposób moglibyśmy ograniczyć wyzysk nieuczciwych firm, wprowadzających ludzi w błąd.
Copyright 2008 Gruner + Jahr Polska