Helicobacter - czarny charakter?

Szacuje się, że ponad 80% dorosłych Polaków jest zakażonych bakterią helicobacter pylori. Nie u wszystkich jej obecność prowadzi do przykrych objawów. Fot. SPL/East News

Bakteria powszechnie oskarżana o wywoływanie choroby wrzodowej i raka żołądka może być nam niezbędna i raka żołądka może być nam niezbędna do zachowania zdrowia. Niestety, współczesna cywilizacja nie daje Helicobacter pylori niemal żadnych szans na przetrwanie

Kiedy bakteria żołądkowa Helicobacter pylori została odkryta w 1979 r., jej wpływ na zdrowie człowieka wcale nie był taki jednoznaczny. Dopiero później powstały przesłanki, że może prowadzić do pewnych chorób. Moje badania, prowadzone przez ostatnie 18 lat, dotyczą jednak roli H. pylori w zachowaniu naszego zdrowia.

Chorobotwórcza i niezbędna dla zdrowia – wydaje się to sprzecznością, ale takie dwie twarze ma wyjątkowo wielu reprezentantów świata natury. Ponad 50 lat temu mikroekolog Theodore  Rosebury ukuł termin ambioza, oznaczający stan, gdy dwie formy życia tworzą związek, który jest albo symbiotyczny, albo pasożytniczy, w zależności od sytuacji. Jednego dnia organizm jest dla ciebie korzystny – powiedzmy, że odstrasza napastników. Następnego dnia zwraca się przeciwko tobie. A jeszcze innego – obie te rzeczy dzieją się jednocześnie.

200 tys. lat razem

H. pylori to bakterie o zakrzywionym kształcie, które bytują właściwie tylko w żołądku. Miliardy z nich żyją przyczepione do grubej warstwy ochronnej mucyny wyścielającej ścianę tego narządu. Mucyna pokrywa przewód pokarmowy na całej długości. To śluz, który pomaga w przesuwaniu pokarmu i chroni ściany przewodu pokarmowego przed działaniem enzymów trawiennych. Różne odcinki przewodu wytwarzają mucynę o nieco innym składzie chemicznym i, co ważne, każdy odcinek ma swoje typowe szczepy bakterii.

Mucyna w żołądku jest szczególnie gruba, tworząc solidną barierę chroniącą przed niezwykle kwaśnym środowiskiem, które jest niezbędne do trawienia pokarmu i unieszkodliwiania patogenów. Właśnie tutaj bytuje H. pylori.

Dzięki badaniom genetycznym wiemy, że ludzie mają ją od co najmniej 100 tys. lat. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że bakteria ta jest z nami od samego początku istnienia Homo sapiens w Afryce, czyli od około 200 tys. lat. Jest to więc raczej stały związek, a nie przygoda na jedną noc.

Do niedawna H. pylori kolonizował niemal wszystkie dzieci w pierwszych latach ich życia, regulując odpowiedź immunologiczną żołądka w taki sposób, aby służyła ona zarówno bakteriom, jak i samemu dziecku. Gdy H. pylori już się zagnieździ, zostaje tam na dobre. Wiele innych bakterii, z którymi mamy do czynienia, przechodzi przez nas jak turyści. Ale H. pylori wypracował sobie strategię pozwalającą utrzymać się w żołądku, która sprawdzała się aż do XX wieku.

  • Kategoria: Przyroda
  • Data:
  • Źródło:
    • Focus Medycyna 3/2016
  • c
Komentarze