Strzał laserem prosto w mózg. W ten sposób można już pokonać raka

PAP

Dzięki nowej technice laserowej chirurg może podczas operacji szybko przebadać tkankę mózgową, by usunąć tylko jej zmienioną nowotworowo część - informuje pismo „Nature Biomedical Engineering”.

Podczas operacji usunięcia guza mózgu neurochirurg musi podejmować szybkie i trudne decyzje. Gdy wytnie za mało, nowotwór może powrócić. Jeśli za dużo – nieodwracalnie uszkodzi mózg, doprowadzając do kalectwa. Obecnie pobierane są fragmenty tkanki mózgowej do badań laboratoryjnych - zamraża się je, barwi i analizuje. Cały proces trwa 30-40 minut.

Nową technikę nazwaną mikroskopią SRS (ang. stimulated Raman spectroscopy – stymulowana spektroskopia Ramana) wypróbowali na ponad 360 pacjentach specjaliści z University of Michigan Medical School oraz Harvard University. Wiązka światła laserowego pada na badaną próbkę tkanki, odbija się i właściwości światła ulegają zmianie zależnej od rodzaju obecnych tam komórek – nowotworowe mają bowiem odmienny metabolizm i zawierają inne substancje. Komputer pomaga w interpretacji wyników.

"Guz mózgu jest jak chmura, możesz zdefiniować jej środek, ale brzegi są naprawdę trudne do odróżnienia” – powiedział biorący udział w badaniach dr Daniel Orringer. W przypadku nowotworów o mniej krytycznej lokalizacji chirurg po prostu wycina odpowiednio więcej – nie robi to szczególnej różnicy.

Na razie w oparciu wyłącznie o nową technikę nie podjęto jeszcze żadnej decyzji. Kolejnym etapem mają być pełne badania kliniczne. Jednak dopiero długotrwałe badania odpowiedzą, czy nowa technologia zwiększa szanse przeżycia pacjenta. 

Komentarze