... polityczną. „Afera hazardowa” spowodowała powrót do tak istotnych kwestii jak zaufanie publiczne, rola służb specjalnych w państwie, oraz korupcja. Czy premier Tusk ma inne wyjście niż odsunięcie szefa CBA? Nie, bo Kamiński pomimo niewątpliwie sukcesów swej instytucji ( afera korupcyjna w Ministerstwie Sportu, sprawa wykupu gruntów w Ministerstwie Rolnictwa, czy ostatnio- zatrzymanie w ZUS) jest jednak politykiem zupełnie innej opcji niż PO. Chodzi więc między innymi o grę na dłuższą metę i wzajemne zaufanie. To że Centralne Biuro Antykorupcyjne wykorzystywało wcześniej już - prowokacje , nastąpił przeciek z nagrań do mediów- nie mogło umknąć uwadze Tuska i polityków w ogóle, gdyż to mogło dotyczyć kogokolwiek. Nie zapominajmy, że służby specjalne są ważnym elementem struktury państwowej na całym świecie. Dowody i prowokacje można odpowiednio spreparować na każdego polityka, choc tu akurat minister Drzewiecki z szefem MSWiA i Zbigniewem Chlebowskim są winni. Nieraz w historii politycy by odnieść sukces ,musieli mieć poparcie służb lub armii. I nierzadko było i jest to państwo w państwie. Do tej pory tak naprawdę nie znamy kulis sprawy K.Olewnika, B. Blidy, tzw. afery starachowickiej. Również rozwiązanie Wojskowych Służb Informacyjnych ( WSI) uważam za decyzję czysto polityczną, co odbiło się niewątpliwą czkawką na stanie obronności kraju. Nie jestem zwolennikiem ani PIS ani PO. Nie mniej, PIS przystąpiło teraz do ataku czując krew, zapominając przy okazji że rozpoczęta przez nich krucjata przeciw korupcji miała synonimy jakiejś obsesji- pamiętacie słynne słowa Zbigniewa Ziobry o zatrzymanym lekarzu?A kto wie czy rozdmuchanie afery z gruntami nie było na rękę , by pozbyć się niewygodnego-jak się okazało później koalicjanta- Samoobrony? Znów wraca temat korupcji, a odpowiedzialna za temat Julia Pitera jakoś dziwnie milcząca. Zatem czy możłiwe jest całkowite usunięcie korupcji w państwie jako takim?Nie,zdecydowanie nie , chociaż trzeba z tym zjawiskiem walczyć bo ludzie u władzy powinni być poza wszelkimi podejrzeniami. Ale w praktyce polityka i biznes są ze sobą ściśle powiązane, poprzez lobbowanie, koneksje, znajomości. Liczy się też wykorzystanie nadażającej się okazji ,do załatwienia czegoś komuś.Wiadomo że polityka to kasa i wpływy- ale na miłość boską panowie posłowie zadbajcie o zwykłych ludzi, o służbę zdrowia, o drogi, o system prawny! Dopiero potem martwcie się o diety. Przecież nawet zdymisjonowana przez Donalda Tuska ekipa nie umrze z głodu, w większości wrócą po prostu na sejmowe salony za niezłą dietę. Decyzja o powołaniu kolejnej komisji śledczej jest już przesądzona. Czy doprowadzi ona do krachu PO ,jak kiedyś komisja powołana w sprawie „aferty Rywina” pogrążyła Millera i całe SLD?Zobaczymy, ale sądzę że Tusk wyjdzie z tego obronną ręką.Niewątpliwie jest to znakomity, kolejny temat zastępczy dla innych bardziej palących problemów w kraju. Bo jakoś drugiej Irlandii się nie doczekaliśmy, a hasła były takie szumne. Już całkiem niedługo wybory do samorządów i polityczna karuzela rozkręci się na nowo. W tle te same nie rozwiązane sprawy, a na pierwszym planie ponownie zblazowane twarze polskich polityków, udających że coś robią. A ja pytam: kiedy doczekamy się mężów stanu, wizjonerów? Tomasz Wojciechowski