Wiesz jak wygląda Mariusz T.?

Okno wymuszenia AVG

W ciągu ostatnich dni szerzy się fala wymuszeń like’ów na Facebooku. Tym razem postanowiono wykorzystać budzącą ogromną falę emocji sprawę wyjścia z więzienia Mariusza Trynkiewicza.

Eksperci AVG ostrzegają przed kolejną odsłoną starego zagrożenia, które atakuje na Facebooku.

Jak to działa?                     

Schemat działania jest bardzo prosty: bazując na głośno dyskutowanej ostatnio sprawie, pod budzącym zaniepokojeniem komentarzem, pojawia się miniatura zawierająca aktualne zdjęcie Marusza Trynkiewicza.  Po kliknięciu jesteśmy kierowani na osobną stronę, która prosi nas o potwierdzenie chęci podejrzenia zdjęcia.

Gdy to zrobimy – miniatura zostanie udostępniona na naszym prywatnym profilu facebookowym, wciągając w pułapkę kolejnych znajomych, sugerując jednocześnie, że to my jesteśmy autorami znaleziska. 

Czym jest likejacking?

To sposób wymuszania klików i znaczników „Lubię To” na Facebooku. Polega na rozsyłaniu emocjonalnych, kontrowersyjnych treści i masowego udostępniania ich na tablicach użytkowników za pomocą złośliwego kodu.

Dzięki temu właściciele stron zyskują dodatkowe „lajki” oraz ruch na stronie. Choć likejacking  jest wykorzystywany od bardzo dawna, wciąż dają się na niego nabierać kolejni internauci.

Jak się bronić?

- Najpewniejszą metodą zapewnienia bezpieczeństwa jest ostrożność – mówi Paweł Michalski, kierownik działu technicznego AVG w Polsce – Gdy widzimy kontrowersyjne materiały, powinna nam się zapalić czerwona lampka. Lepiej po prostu nie klikać i nie sprawdzać. Jeżeli musimy koniecznie kliknąć w link – najlepiej zapytać się znajomego, czy na pewno chciał udostępnić tę wiadomość na swojej tablicy.  

  • Kategoria: Technika
  • Data:
  • Źródło:
    • Materiały prasowe
  • c
Komentarze